Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Początki w Kruklandii 13:43, 25 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
87 postów? Nie czytam, protestuję! Ja tylko na przerwę krótką wpadłam do domu.
Idę stąd.
W Gąszczu u Tess 20:07, 24 kwi 2015


Dołączył: 27 sty 2012
Posty: 4455
Do góry
Tess napisał(a)
Nowy, jak najbardziej, bo... mam całą masę planów!!!
Najlepsze jest to, że wszystko, co obmyśliłam jesienią - i zaczęłam realizować - wiosną wzięło w łeb! Już planuje inaczej zrobić

Ale to tez przez półkule cisowe, których w ogóle nie planowałam a są już, no i przez drewutnię, co się znienacka, nieplanowana, jesienią pojawiła.

Ale w sprawie rabaty przed drewutnią się Was poradzę.

Skąd ja to znam, jesienią zaplanowane, teraz zmiana....no i czekam na fotki
Mus owocowy w miejskiej dżungli 10:36, 24 kwi 2015


Dołączył: 03 sie 2013
Posty: 740
Do góry
Tess to nie arogancja, że się zobaczy czy tu będę. Jak pokazała historia systematyczność nie jest moja największa cnotą. Nie chce znów deklarować a potem nie dotrzymać słowa Dziękuję, że jednak mnie nie przekreśliłaś Twoja rabata z kopytnikiem wymiata. Obserwowałam jak ją tworzysz i pokazujesz.

Basia - ja bywam w Waszych watkach, ale incognito. Są tu ogrody, które mnie onieśmielają. Czasem mam wrażenie, że Wy stanowicie znaną sobie zgraną paczkę, a ja się próbuje do Was przymilać. A czasem nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Patrzę tylko cicho sobie
"W kolorze blue" 08:19, 24 kwi 2015


Dołączył: 09 mar 2015
Posty: 4586
Do góry


Tess Ewa
Mus owocowy w miejskiej dżungli 23:12, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
mar_za napisał(a)
Basia rozbawiło mnie to "my" chcemy wiecej jakby były tłumy w moim wątku

O, Kochana, zaglądałam często, ale już sądziłam, że nas porzuciłaś.
Widziałam poprzedni wpis, ale jak przeczytałam "o, kochana, czy ja będę u siebie to się zobaczy" i musiałam się powstrzymać bardzo bardzo, by nie nawtykać

Tulipki cudne. Co się ich czepiasz?
"Niezdecydowana ogrodniczka" 23:04, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Zaglądałam
Co z tym ogródeczkiem począć 19:57, 23 kwi 2015


Dołączył: 09 mar 2015
Posty: 4586
Do góry
Tess napisał(a)
Gośka- Ensata, jeśli opuścisz na nożycach do formowania i 6 dzieci, to reszta jednak się zgadza - zadbane przydomowe ogródki świadczyły o gospodyni.
Oczywiście nie wyglądały tak, jak wyglądają ogrody obecnie - to były wiejskie ogródki, misz-masz i groch z kapusta. Mailo być kolorowo i kwieciście.

Wiem co mówię, nie dlatego, że bywam na wsi. Ja się w podwarszawskiej wsi wychowałam (nie napisze, że urodziłam, bo jednak urodziłam się w miejskim szpitalu). Moja babcia i moja mama miały takie ogródki. I wszyscy wokół mieli zadbane ogródki. A wszyscy mieli do obrobienia pole, obory a w niej świnki, konia sztuk jeden albo dwa, kilka krów, gromadkę kur i czasem innego ptactwa.
A bukszpany rosły jak rozczochrańce tylko wówczas, gdy nigdy nic im nie ucięto
Jeśli choćby raz w roku, na Wielkanoc, począwszy od młodego krzaczka były podcinane, nie rosły jak drapiszcze, robiły się zwarte - choć kształtem może kulki czy stożka nie przypominały.
E, to trzeba było od razu, że znasz z autopsji Niesamowite, to w sumie jest
Ogród nad Rozlewiskiem 19:08, 23 kwi 2015


Dołączył: 04 sie 2012
Posty: 1140
Do góry
Tess przeczytałam twoją historię i ciepło mi się na sercu zrobiło. Ciepło gdy pomyślałam o twoich teściach, którzy tak wielką miłością obdarowali rozlewisko i o was, że dalej dbacie o to miejsce.
Kocham Podlasie. Znam jego piękne magiczne zakątki. Twój jest jednym z nich.

Pozdrawiam Marta
"W kolorze blue" 18:51, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
W poszukiwaniu stylu 18:45, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Zrób "cytuj" a potem w całości skopiuj i wklej w swoim profilu (tam, gdzi zakładałaś wątek)

W poszukiwaniu stylu
"W kolorze blue" 18:31, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 sty 2014
Posty: 8936
Do góry
Tess napisał(a)
O, pokaż wszystkie!


dawaj, pogapimy się
"W kolorze blue" 18:29, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
O, pokaż wszystkie!
Co z tym ogródeczkiem począć 18:25, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Gośka- Ensata, jeśli opuścisz na nożycach do formowania i 6 dzieci, to reszta jednak się zgadza - zadbane przydomowe ogródki świadczyły o gospodyni.
Oczywiście nie wyglądały tak, jak wyglądają ogrody obecnie - to były wiejskie ogródki, misz-masz i groch z kapusta. Mailo być kolorowo i kwieciście.

Wiem co mówię, nie dlatego, że bywam na wsi. Ja się w podwarszawskiej wsi wychowałam (nie napisze, że urodziłam, bo jednak urodziłam się w miejskim szpitalu). Moja babcia i moja mama miały takie ogródki. I wszyscy wokół mieli zadbane ogródki. A wszyscy mieli do obrobienia pole, obory a w niej świnki, konia sztuk jeden albo dwa, kilka krów, gromadkę kur i czasem innego ptactwa.
A bukszpany rosły jak rozczochrańce tylko wówczas, gdy nigdy nic im nie ucięto
Jeśli choćby raz w roku, na Wielkanoc, począwszy od młodego krzaczka były podcinane, nie rosły jak drapiszcze, robiły się zwarte - choć kształtem może kulki czy stożka nie przypominały.
"W kolorze blue" 18:18, 23 kwi 2015


Dołączył: 09 mar 2015
Posty: 4586
Do góry
Tess napisał(a)
"Całość" już widziałam wcześniej, mam zapisaną, co by zgapiać przy zgapianiu
Pokaż bliżej tę lampę z wypoczynkowego.
Czekaj z salonu srebrną? Druciane oprawki? Kryształy z jadalni?
Co z tym ogródeczkiem począć 18:15, 23 kwi 2015


Dołączył: 09 mar 2015
Posty: 4586
Do góry
Tess napisał(a)


Chyba jednak się z Tobą nie zgodzę. Nie wszystkie bukszpany rosły jak rozczochrańce, wiele z nich było strzyżonych, choć przyznać trzeba, że nie w idealne kulki, i nie trzy razy w roku, jak to się czyni na obecną modłę.
Cholera wie, wiesz lepiej jestes na miejscu. Ale...wyobraziłam sobie te zarobione kobiety, z 6 dzieci. Robiące w polu i warzące strawę. Po powrocie z pola, obory, obrobieniu obejścia tylko szalona by mogła złapać za nożyce do formowania. Ogrodnikami, cofając się w czasie, we dworze byli faceci, jak już byli, a była to zaszczytna funkcja, to mieszkali w domu ogrodnika na terenie. Hm, tam, to tak, oczywiście, ale we wsi, kurcze no. Zaintrygowałaś mnie..
W Gąszczu u Tess 18:15, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Kremowych. No, taka miałam - krokusy już przekwitły.
Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 18:14, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
agniecha973 napisał(a)
Jak to bez grabi???!!! To chociaż z motyką lub szpadlem!


Nie załapałaś?
"W kolorze blue" 18:12, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
"Całość" już widziałam wcześniej, mam zapisaną, co by zgapiać przy zgapianiu
Pokaż bliżej tę lampę z wypoczynkowego.
Co z tym ogródeczkiem począć 18:08, 23 kwi 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ensata napisał(a)
Nikt nie mowi, ze ladne, tylko ze takie rosły A rosły bo były wykorzystywane chociazby do strojenia święconek, dekoracji komunijnych itd. Jetem przekonana, że jak na podlaskiej wsi był formowany bukszpan, to ogrodniczka miała szanse spłonąć na stosie na równi z czarownicami


Chyba jednak się z Tobą nie zgodzę. Nie wszystkie bukszpany rosły jak rozczochrańce, wiele z nich było strzyżonych, choć przyznać trzeba, że nie w idealne kulki, i nie trzy razy w roku, jak to się czyni na obecną modłę.
W Gąszczu u Tess 18:04, 23 kwi 2015


Dołączył: 29 maj 2012
Posty: 15264
Do góry
Tess napisał(a)
Ewka, no nie ma! Nie stresuj mnie bardziej, bo i tak mnie to wkurza dostatecznie!


No dobra, tulisiam za to mocno
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies