Pora na klematisy, chociaż jak patrzę na te cuda u innych, to u mnie cieniutko, ale nie chcę się porównywać, po prostu ogród cieszy bo mój

ten przesadzony, połamał się w czasie porywistego wiatru, ale jakoś się trzyma, choć niewysoki - (zaginęła mi plakietka z nazwą

)
Powojnik Dr. Ruppel wielkokwiatowy jesienny nabytek i niestety tylko jeden kwiatek, jednego dnia pąk a drugiego dnia taki w towarzystwie kota, który znalazł miejsce wewnątrz
Błękitny Anioł trochę naruszony przez przymrozek i biegającego psa radzi sobie, ale pączków kwiatowych jeszcze nie widzę. podobnie nowy powojnik wielkokwiatowy Little Mermaid - czekam

Czym odżywiacie klematisy?