Stawiam na slimaki, na te bez skorupki, one żarłoczne są i w nocy żerują, ileś małych ubiłam, ale to pryszcz i nierówna walka; nie mogę sypać granulek, bo mam szczeniaka, co wszystko do pyszczka bierze
taka wiosna u mnie pierwszy raz w życiu, jak nagroda
Z bukszpanami nie pomogę - też mi jedną kulę franca jakaś zaatakowała, nie wiem, czy dam radę uratować. Przesadziłam, żeby przewiewne miejsce miała.
edit: kulka, nie franza.