Lawenda z racji słąbego oświetlenia jest teraz słabowita, ledwie się trzyma, wygina, jak uszczkniesz to zginie, zgnije - tu jest jej potrzebne światło. Ja nie wiem co poradzić. Czy masz możliwość doświetlenia?
Cisy należy przyciąć zanim zaczną rosnąć. JUż prawie kwitną. Do kiedy..nie wiem zalezy od rejonu, ponieważ nie wiadomo gdzie zamieszkujesz - odpowiedź jest niemożliwa. Ja z okolic W-wy już pocięłam.
Na daty tu się nie bijemy, nie jest to dobre określanie kiedy. Ważny jest etap rozwoju rośliny a nie data. Data to rzecz ruchoma nie dla przyrody. Przyroda żyje nie datami a temperaturami.
Twoje słowa, to "miód na moje uszy" Nie lubię "męczenia" roślin, ale te świerki tak bardzo pasują mi w tym miejscu. Tylko odległości mnie gnębią. Nie zdecyduję się na 1 metr, bo to za rzeczywiście jest za mało. Nie chciałabym, żeby rośliny dusiły się w moim ogrodzie. Więc jaka jest optymalna odległość od płotu i wzajemnie od drzewek, żeby uzyskać efekt osłony ?
Tekowe takie są bez malowania? Ale czad a myślałam że rozbielone
Ja za to zapomniałam o tulipanach - myślałam że te z zeszłego roku pociągną ale teraz widzę że to jednorazówki, w tym roku same liscie - tak więc w maju ja jestem u Ciebie na tulipanach
Perz pocięty na kawałki wzejdzie w zwiększonej ilości. Moim zdaniem nie można siać, najpierw trzeba odchwaścić, wybrać rozłogi, ponieważ perz wylezie na wierzch spod tej nawiezionej ziemi.
Jesli podłoże pod spodem jest gliniaste nie wystarczy go przykryć, trzeba rozluźnić piaskiem, mieszać, jechać jakimś sprzętem typu brona rotacyjna i warstwę humusu również z tym wszystkim przemieszać.
Nie można liczyć, że trawnik zasiejesz w kwietniu. Pośpiech tutaj jest niewskazany.
Siły są przy tak przyjemnej robocie, aż jestem zdziwiona, że to początki a pielenie i sadzenie nie powoduje bólu rąk czy nadgarstków. Kilka miejsc już na tip top, a nawet odwodnienie zrobione. W szklarni folia zdjęta a w sobotę mróz...ale włączę ogrzewanie na dwa dni.
Prymulki kwitną, bo podpędzone w namiocie
Wkładałam przebiśniegi i śnieżyce do doniczek, bo duże kępy od razu dzieliłam na mniejsze, sadziłam w kompost, podlałam żeby oczywiście nie obeschły, ustawiać wygodnie i już zapas kompostu był do sadzenia Więc prosta sprawa i dużo szybciej.
Dzisiaj już wsadzone te pojedyncze, a pełne przebiśniegi sobie spokojnie czekają na wybrane ale jeszcze nie całkiem przygotowane miejsce.
Nom, bomba doniczki i kolor prymulek Przyznaję, kolor stworzyła natura, ja tylko je zauważyłam w sklepie, ale to w zeszłym roku. Zimowały w namiocie foliowym, podpędziły się bo słonecznie było, więc ponad 20 było. Szybko zakwitły.
Poprawiłam, chyba?
Z przodu rabaty znalazły się żółte i koralowo pomarańczowe żurawki, turzyca Prerie Fire po prawej i trawa Hakonechloa Aurea po lewej oraz 2 rozchodniki Dazzelbury i bukszpany cięte w kulę.
Z tyłu powojniki na kartkach, miskanty, 2 cisy Wojtek, modrzew japoński po lewej. Centralnie rośnie metasekwoja, pod nią imperata Red Baron i rosnące piwonie.
Rabatę po prawej stronie rozszerzę, aby była płynna linia do placyku ze stołem.
Każde z przęseł płotu ma szerokość 168cm choć może tego nie widać. Nie chciałabym aby było łyso.
Lidka