Wiśnie Amanogawy kwitną, ale mało kwiatów. Dużo mniej niż widuję w innych ogrodach. Znowu bardziej białe niż różowe.
Jodła koreańska i jej fioletowe szyszki.
Kubeczek z kolekcji , ten to akurat powiązany z pracą.
Franek chyba rzeczywiście lubi trawnik po zawsze po powrocie z lasu biegnie się na niego polożyc i gryzie gryzak który mu M zrobił z drewna.
Ja bym chyba chciała sztuczną trawę na tym kawałku. Bo najmniej roboty i kosztów by wymagała.
I z czyszczeniem jej na wiosnę bym chyba dała radę.
Kamień i płyty mi tu będę zieleniec przez zimę.
Na razie muszę urobić M. Żeby tu coś zrobic zamiast trawnika.
To proszę takie byle jakie, na szybko. Idziemy od strony placu zabaw, w kierunku warzywnika.
Na samym końcu hortensja ogrodowa, potem 3 forsycje podsadzone funkiami.
Dalej grupa 3 azalii, potem 3 hortensje Annabelle. Pod wiśnią funkie i tawułki. Dalej lilak i powtórzona grupa 5 sztuk Annabelle. Przed nimi wcisnąłem jeszcze bodziszki Rozanne.
Potem już proso rózgowate, hortensje piłkowane, forsycje i magnolia. Koło magnolii paskowane turzyce.
Za magnolią 3 jaśminowce, jeżówki i rozplenice.
Na samym końcu azalie, kocimiętki, trawa pampasowa. Tu jest najszerzej i najbardziej słonecznie.
Krysia oba kamienie są ok. Mam pod nimi włóknine, piele dość regularnie. Mój mąż bliżej jesieni wydmuchuje z nich liście ogrodowa dmuchawka w ramach ogólnych porzadków naokoło domu.
Gruby kamień mam w przedogródku a żwirek mam wkoło basenu.
Żwirku jest dość grubo. U mnie w kamieniach rosną zwykle i odporne rośliny i nie sprawiają klopotów.
Ja się chodzi po żwirku to trochę się przesuwa pod nogami bo ja mam zwykle drobne otoczaki.
Raczej bym nie dawała żwirku i żadnych kamieni w okolicy świerków i sosen bo igły sprząta się z nich dużo gorzej niż liście. Mam taką około 120 cm sosenkę schwerine i te długie igły wybieram ze dwa razy w roku ręcznie spod niej.
Miesiącznica to stara roślina, pamiętam że moja mama dostała ją od sąsiadki ale mamie nie przypadła do gustu. Mnie zresztą też. Jednak ostatnio widuję ją w różnych ciekawych zestawieniach w czasopismach ogrodniczych i nawet zaczyna mi się podobać .
Fotki są z rana. Szału nie mam z kwitnieniem ale to się dopracuje.
Trawnik przy pólnocnej ścianie domu w pirównaniu do reszty trawników wygląda bardzo żle.
Ziemia twarda i zbita i mimo kompostu z nasionami są łyse placki. Słońca mało, śnieg zalegał. Co roku to samo. Zlikwidujemy go chyba ale nie wiem co tu powstanie . Znaczy ścieżka zostanie ale nie wiem z czego. A póki co dziś go rozpulchnialam....wiertłem.
Na koniec podlałam i zobaczymy.
Ten kawałek mnie wkurza bo co roku wymaga w zasadzie zrobienia od nowa.
To ten
Przykra wiadomość ...tak lubiłam tego chłopaka jak mój syn ...zginoł jadąc na rowerze jestem wstrząśnięta strasznie
...
patyki utykałam taki domek dla owadów ... Właściwie dwa postawiłam jest tyle cegieł ale wszystkie pokruszone ,udało mi się parę sztuk ustawić 6 cegieł potrzeba ,
pomocnik mentalny w tle ...
Wiosna wchodzi do ogrodu z impetem. Z dnia na dzień pękają pąki, a ziemia paruje od słońca. Rabaty eksplodują kolorem. Najpierw żółte narcyzy, hiacynty, pierwiosnki i szafirki.potem różnokolorowe tulipany
A tyle roślin już też w pakach
Tylko patrzeć jak lilaki buchnął kolorem i zapachem a potem już z dnia na dzień lista kwitnących roślin coraz większa.
Tą piwonie dostalam w ubiegłym roku, mała sadzonka i jeszcze mi nie kwitła. W tym roku widzę ma 2 pączki. Fajnie. Jestem ciekawa co to za pani.
Moje żurawki w tym roku na przedwiośniu doszczętnie zostały objedzone i to wszystkie przez sarny. Dziure w siatce pod lasem zrobiły i tak mi po całej działce i ogrodzie grasowały.
Ale widzę i trzmieliny i żurawki odbijają. Bergenie pomału wypuszczają po listki. Ba razie tam goło.
Karczoch też żyje.
Stanęło na tym, że huśtawki będą w placyku z piasku. Wyznaczyliśmy już jego zarys z obrzeży. W sobotę przywozimy piasek. Wynegocjowałem zmniejszenie tego placyku na rzecz trawnika. Wydaje mi się, że lepiej będzie wyglądało. Ale to pokażę kiedyś.
Trochę widać rabatę i wiśnię piłkowaną Royal Burgundy.
Bożenko dzięki, ale gdzie się obrócić tam robota nie skończona
Niemniej za parę lat jak chaszcze urosną powinno być lepiej. Niech rosną bo wieje że głowę chce urwać. Żywopłoty posadzone, drzew też mnóstwo, czasu trzeba...
Sąsiad przejechał mi pole glebogryzarką, cieszę się, w weekend będę siać i sadzić jej!
Te mają obłędny kolorek, jak cukierki ręcznie robione z dzieciństwa wczesnego
Nereczka czy płucko, jak zwał tak zwał, byleby się ładnie zagęszczało
Judith dojrzała gruszkę! Twój wyrób? Chcę się zapisać na kurs wyrobów z glinki ceramicznej, na razie w planach Odwiedziłam nieduży w Kadynach, cudeńka pan wyrabia
Acha.
U mnie cześć tulipanów kwitnie. Cześć w pakach.
U ciebie jak pamiętam to jest ich mnóstwo.
Tak hortensje debolistna już na pączki ale w tym roku zauważyłam że opóźnia się ze startowaniem.
To może i twoje za kilka dni pokażą większe pąki. !)