Beata - nie mam zielonego pojęcia jaki stosunek do puszkinii mają nornice
Nornice u mnie są, to widzę po tunelikach i po darach od Sfochowanej. Niemniej jednak o żadne szkody w cebulowych nornic nie mogę oskarżać

U mnie zanikają narcyzy, ale to pewnie moja wina. Tulipany nie powtarzają kwitnienia - ale liście wychodzą, więc to też nie wina nornic.
Próbuj z tymi puszkiniami, są cudne - jesienią w lidlu są zawsze paczuszki po 20 cebulek za kilka złotych. Strata w razie czego niewielka. Puszkinie grubieją - masa się powiększa, jak z krokusami. Sama sobie zapisałam przypomnienie, żeby kupić
Szafirki u mnie kwitną tylko na najbardziej słonecznej rabacie. W innych miejscach dopiero głowy pokazują. Mam wrażenie, że kaszubski biegun zimna to moja działka
Jola - to dziwne, bo mi się botaniczne tulipany jawią jako niezawodne i bezobsługowe

Nawet nie kojarzę, że mi ich liście zasychające przeszkadzają.
O wiewiórki zapytałam AL - wychodzi na to, że traktują Cię jak wroga

Ty im zasypujesz, a one muszą tworzyć nowe pozorne kryjówki, żebyś nie znalazła tego, co zakopały naprawdę wartościowego
Kasia-pestka - pokaż swoje iryski

Może nas coś zainspiruje
Judith - to nie gruszeczka, to ptaszek

Się zabłąkał

No mój ci on
Bożena - zdjęcie oczywiście przekłamuje, w realu są bardziej nasycone i fioletowe. Nawet znalazłam nazwę - Eastern star - no ładne są
Na ceramikę się zapisuj bezwzględnie - to fajna sprawa, fajne hobby, fajny reset głowy

Tylko wymaga jeszcze więcej cierpliwości niż ogród