Fotki są z rana. Szału nie mam z kwitnieniem ale to się dopracuje.
Trawnik przy pólnocnej ścianie domu w pirównaniu do reszty trawników wygląda bardzo żle.
Ziemia twarda i zbita i mimo kompostu z nasionami są łyse placki. Słońca mało, śnieg zalegał. Co roku to samo. Zlikwidujemy go chyba ale nie wiem co tu powstanie . Znaczy ścieżka zostanie ale nie wiem z czego. A póki co dziś go rozpulchnialam....wiertłem.
Na koniec podlałam i zobaczymy.
Ten kawałek mnie wkurza bo co roku wymaga w zasadzie zrobienia od nowa.
To ten
Może zlikwidujcie ten trawnik? Można fajnie zagospodarować takie przesmyki, np. poszerzając rabatę podsadzając jakąś niską zadarniającą rośliną przed różanecznikami. Problemem mogą być obrzeża nie do ruszenia.
Czytałam że szukasz cebulicy. Mogłabym się podzielić, niezbyt dużą ilością ale ona się sieje jak trafi na dobre miejsce.
Krysia oba kamienie są ok. Mam pod nimi włóknine, piele dość regularnie. Mój mąż bliżej jesieni wydmuchuje z nich liście ogrodowa dmuchawka w ramach ogólnych porzadków naokoło domu.
Gruby kamień mam w przedogródku a żwirek mam wkoło basenu.
Żwirku jest dość grubo. U mnie w kamieniach rosną zwykle i odporne rośliny i nie sprawiają klopotów.
Ja się chodzi po żwirku to trochę się przesuwa pod nogami bo ja mam zwykle drobne otoczaki.
Raczej bym nie dawała żwirku i żadnych kamieni w okolicy świerków i sosen bo igły sprząta się z nich dużo gorzej niż liście. Mam taką około 120 cm sosenkę schwerine i te długie igły wybieram ze dwa razy w roku ręcznie spod niej.