Oczywiście, że złocień rośnie. Z moim tworzą sporą kępęNa zdjęciu jej część tylko.
Porzeczki rozgniotłam, rozparowałam, przetarłam i dopiero ten miąższ podgrzewałam z cukrem aż do zagęstnienia. Gorącą wlewałam do słoików. A po wystygnięciu wyniosę do piwnicy
Nigdy nie kupuję przetworów owocowych, wystarczy spojrzeć na recepturę i od razu ci się odechciewa, bo owoców najwyżej 50% a reszta różności
Kupiłam i pomarańczową jeżówkę którą już miałam.Maki już kwitną,
Kasiu akurat te nie pachną ,tylko te białe,ale dla mnie to bez różnicy bo nie znosze tego zapachu.