- Tak, to są żurawki. Niestety odmiany nie znam bo zakupione zostały w centrum o. jako "Zurawka" - o nazwę gatunkową producent się już nie pokusił... Były w intensywnej barwie. Teraz jakoś "wyblakły";-(
Czytałam u Łukasza o Rio właśnie. Są na mojej liście rzeczy niezbędnych do życia;-D;-D;-D
Nie mogę ich jednak nigdzie dostać i zostaje jedynie droga internetowa a tego się trochę boję... Poza tym potrzebuję ich większą ilość, by efekt był piorunujący, a cena niestety za maleńką sadzonkę mnie powala... Na pewno je kupię ale nie wiem czy nie w następnym sezonie...
PS. To jest to samo miejsce, którego zdjęcia wstawiłam kilka stron wcześniej:
Haniu już do niego lecę, u mnie zaczęło padać w nocy i teraz też siąpi,faktycznie lżej, bo już pikawka mi protestowałaZostawiam Ci kwiatucha na weekend
Iwonka czytam ,że eMuś bierze sie za chodnik bardzo długi 50 m ,a nie myślałas aby mu dać zawijasek ,bo taki prosty to troszkę mało urokliwy albo zrobić go z dwóch prostokątów przesuniętych względem siebie : a tam gdzie przesunięcie dać jakiś akcent roślinny ,małą rabatkę ,czy coś pozdrówka ,miłego weekendu
Musisz dobrać do warunków nasłonecznienia, ale ja przy rzekach to widzę miskanty, azalie, kosodrzewinę, turzyce i hosty.
Powinnaś też rozważyć powiększenie tej rzeczułki, żeby tak nagle się nie urywała, może wejść w jakąś ścieżkę.
Bardzo zainteresował mnie winobluszcz trójklapowy, ale martwi ta jego skłonność do przemarzania. Często on 'to robi'?
Pomyślałam, że do tego mojego groszkowego koloru domu przydałoby się jakieś pnącze, które przebarwia się jesienią. Czy winobluszcz trójklapowy będzie jednak dobrym rozwiązaniem? Co wybrać bluszcz czy winobluszcz? W sumie obydwa przemarzają...
A ja uważam że wszystko zależy od wykończenia domu Wyobrażacie sobie że dom jest wykończony np jakimś " starodawnym ala klinkierem" do tego dużo róż i lawendy!!! I wszystko zgrywa się doskonale
To taki mój punkt widzenia