Wczoraj dojechały lawendy i szałwie. Wreszcie zamknę rozgrzebaną rabatę.
Pierwszy raz zamówiłam szałwie Blue Bouquetta. Podobno fajna jest to sprawdzę.
To było dwa lata temu. Dla Anety- takie miałam sadzonki laurowiśni. Nadmieniam iż w ubiegłym roku skróciłam je o połowę a dziś sa prawie równe z płotem.
Eksperymentalnie oddzieliłam kilka pojedynczych ziemniaczków do podpędzenia osobno.
Takie drobinki, a już widać, że ruszają
Irgi dotarły, ale 0,5 stopnia na zewnątrz zniechęca nawet do rozwinięcia przesyłki. Długaśne są na pewno. Czy mogę je ciachnąć na 40cm? Mają mieć wysokość 0,8-1,2m
No i zgapiam pomysł Mam co prawda anemone blanda też niebieskie ale Scilla siberica -cebulica wygląda z nimi niesamowicie fajnie. Cebulice mam w innym miejscu ale pora połączyć to w całość
Fajne masz doznania w pracy, choć niewątpliwie to trudne znosić kaprysy pogody Nie wspominając klientów
W weekend dzieliłam bodziszki. Pierwszy raz ale okazała się kaszka z mleczkiem. Przynajmniej jeśli chodzi o te odmiany.
Tutaj podział bodziszka włassowa Lakwijk Star
Przecinam nożem na pół bez wykopywania a potem podważam połówkę i delikatnie wyciągam
Tą wyciągniętą część udało mi się jeszcze przełamać na pół. Łatwo poszło
Nawet te małe kawałeczki co się obłamały wsadziłam delikatnie do doniczki w nadziei że się ukorzenią
Dziekuję
Jakby to były moje ambrowce albo o zgrozo platany to może bym się martwiła ale w przypadku tuj nie bede miała litości jak sie uda wykopiemy łopatą jak nie podumam co dalej.
gdy wybudowaliśmy dom i przyszedł czas na "ogród' to mój niemąż zamówił te cholerstwo. Obsadzony był caaały płot ( przy brzozowej) oraz spory kawał przy froncie.
pewnego pięknego dnia dałam ogłoszenie ,że chcę je sprzedać- tego samego dnia przyjechała kobieta i je zabrała. Za "utarg" kupiłam graby
Teraz gdybym miała sadzić zielony żywopłot to tylko z laurowiśni-piękne są