Klony palmowe to trudny dla mnie temat. Ciągle mi wypadają. Z tych co przetrwały, ale nazw nie znam. Bardzo chciałam rozbić totalną zieleń żywopłotów w paru miejscach, byliny tego nie załatwią. Klon shirasawy, który tak mi się podoba, sadziłam trzy razy. Cóż, czwartego nie wolno mi już posadzić.
I różności w tym lilaki, ale z opisem innym razem może
Nie wyobrażam sobie wiosny bez nich, zawsze mi towarzyszyły u jednej jak i drugiej babci Zapach dzieciństwa podobnie jak piwonii i konwalii majowych.