Po to są właśnie kompozycje sezonowe, to samo przez cały rok by mnie zdecydowanie znudziło. Wszak jestem nieco zwariowaną ogrodniczką
Liczę że obecna kompozycja wytrzyma do 10 maja. Potem już zrobię dekoracje letnie.
Odpowiadam w sprawie bluszczu. Mira wypowiada się w sprawie winobluszczu, bo trójklapowy to winobluszcz nie bluszcz Bluszcz jest zimozielony i polecam, ale jak płot jest ażurowy to może przemarzać. Więc tak pól na pól. A wiinobluszcz nie przemarza, ale rośnie eksapnsywnie jak się już zakorzeni.
Barwinek jest ładny, ale dla mnie to roślina za mało ozdobna. Owszem jest piękna na wiosnę jak kwitnie, ale wiosną często wygląda źle, trzeba ją przycinać do zera - wtedy ślicznie odbiją świeżutkimi listkami. No i z tym śmieceniem to prawda.
Obok lawendy zastosowałabym trzmielinę, fajna jest żółta Em. Gold, chyba byłaby lepsza od barwinku.
Co nie oznacza że to jest jedyna mozliwość Możesz i barwinek posdzić, ale on jest bardziej kępowy i te kępy są wyraźnie widoczne, a potem plątanina odrostów ukorzeniających się wokół. Jest "mniej porządny" zdecydowanie od trzmieliny.
Dodam jeszcze że żółta trzmielina będzie ładnie kontrastowała z niebieską lawendą.
Mnie intrygują kolory...dlaczego jedne firanki niebieskie, a inne czerwone?
A ja dopiero teraz to zauważyłam, myślałam, że wszystkie różowe A może kwiaty męskie i żeńskie? Albo to co przekwita robi się niebieskie czyli blaknie. Na jednym kwiatku jest i taki i taki kolor.
A tak wogle to wygladacie jak zz eliemnacji Misss Ogrodowiska..fianłowa piątka
To samo pomyślałam., Koniecznie muszę pogadać z Irenką na temat wystrzałowych kaloszek na Święto Róż Jakiś link do sklepu by wystarczył
Kubki widziałam, tym bardziej muszę o tych naszych ogrodowiskowych pomyśleć.
Od prawej: Irenka, Noemi, Wieloszka, Marzenka. Aga dojechała później.
Dziewczyny, ależ jestem z Was zadowolona, że się zorganizowałyście, no i takie wspaniałe spotkanie. A Wy - brak słów, takie śliczne że nie wiem co. A te uśmiechy
No i nie sposób pominąć płaszcza Irenki i jej butów, jeśli nikt nie zwrócił na to uwagi
Trzeba siąść na tarasie, a w okolice hardkorowego budyneczku ustawić facetów z grabiami do góry, którzy będą imitować drzewa i zobaczyć w jakiej odległości posadzić świerki żeby dobrze zasłoniło.
Można walnąć też wcześniej drzewo liściaste np tulipanowca na 2.5 metrowym pniu dodatkowo, wtedy z okien na piętrze nie będzie widać.
Danusiu -rozbrajasz mnie -"facetów z grabiami do góry"
ja chyba jakąś głupawkę dostałam, przepraszam
Grabie w dłoń i udają wysokie drzewa, u mnie tak chłopaki latali po ulicy a ja wyglądałam z okna kuchni, żeby pozasłaniać co trzeba. Wtedy wiesz czy miejsce dla drzewa jest dobre. Z dużym drzewem ciężko latać po działce i przymierzać
Trzeba siąść na tarasie, a w okolice hardkorowego budyneczku ustawić facetów z grabiami do góry, którzy będą imitować drzewa i zobaczyć w jakiej odległości posadzić świerki żeby dobrze zasłoniło.
Można walnąć też wcześniej drzewo liściaste np tulipanowca na 2.5 metrowym pniu dodatkowo, wtedy z okien na piętrze nie będzie widać.
Danusiu -rozbrajasz mnie -"facetów z grabiami do góry"
ja chyba jakąś głupawkę dostałam, przepraszam
Radziłabym posadzić świerki serbskie co 1 m, gęsto i najlepiej duże, tak jak ja zrobiłam żeby zasłonić nieotynkowane mury garażu u sąsiadki. Teraz mam super sąsiadkę, ale garaż już zasłonięty.
Trzeba siąść na tarasie, a w okolice hardkorowego budyneczku ustawić facetów z grabiami do góry, którzy będą imitować drzewa i zobaczyć w jakiej odległości posadzić świerki żeby dobrze zasłoniło.
Można walnąć też wcześniej drzewo liściaste np tulipanowca na 2.5 metrowym pniu dodatkowo, wtedy z okien na piętrze nie będzie widać.
Radziłabym posadzić świerki serbskie co 1 m, gęsto i najlepiej duże, tak jak ja zrobiłam żeby zasłonić nieotynkowane mury garażu u sąsiadki. Teraz mam super sąsiadkę, ale garaż już zasłonięty.
Ja mam pytanie laika - co mam zrobić z kompostem, w którym dużą zawartość stanowił perz i było też trochę cytrusów, oraz warzyw wyrzucanych w stanie gnicia? Tak wyszło po prostu, że nie znające się osoby kompostowały to przez jakiś czas będąc u nas. Wiem, że teoretycznie można by to było zostawić tylko na dłuższy czas ale ja mam wątpliwości, czy nie lepiej wyrzucić (to mały kompostownik) i nie zacząć od nowa.... ....boję się, żeby potem takim kompostem nie zniszczyć całej pracy włożonej w ogród. Co byście radzili? Danusiu - co Ty byś zrobiła? Wyrzucić to?
Perz nie nadaje się do kompostowania, bo to "korzenie chwastów trwałych" - czyli towar zabroniony. pewnie się nie rozłożyły i tylko możesz działkę zaperzyć.
Cytrusy też zabronione, zgniłe (chore) warzywa też zabronione.
a powiedz mi co to za plamy na bukszpanie? Mój przesadzony to ma i bałam się że się nie przyjął
A i jeszcze jedno. Doradzilam znajomej przesadzenie starego bukszpanu z działki co sprzedaje na swoją. Miał ok 2 metry. Scielysmy go i wykopaly - ledwo no i jej znajomi zanim go wkopala zrobili jej z niego trzy kule na pniu i wsadzili do donicy. Bryła była ogromną korzenie na 70 cm średnicy w oni je odcięli i wcisneli do donicy ok 40cm. Tak mi go szkoda jak myślisz przeżyje?
Moje plamy białe są od mrozu, złapał je.
A z tym bukszpanem to nie mieli większych donic? Tak czy siak -
On wytrzymały jest.