Aha, spotkanie... Niestety nie dam rady. Mam dwumiesięczne maleństwo, które pozwala mi wyskoczyć tylko na 2 godzinki. Czas jednak szybko leci i na przyszłą wiosnę już będę mogła się integrować
Bogdziu, nie stresuj się, nie musisz wesela szykować, każdy ciasto przywiezie, postawimy, pokroimy i już. Nie chcemy narażać nikogo na stres z tego powodu.
Bedziemy tylko koło 4 godzin a może krócej i mam nadzieję jakąś akcję ogrodową zrobić, wymyśl nam zadanie
A jak nie to tyle się pewnie zejdzie fotografowanie kwiatów i ogrodu.
Miały wodę przez cały czas ...no nie udało mi się ukorzenić patyczków ... wyrzuciłam już i nie sprawdzę jak w gruncie by sobie poradziły... następna próba za rok