Witam,
mam pytanie. Wprawdzie nie mam ogrodu tylko ogródek przy szeregówce 56 m. Po ulewnych deszczach woda stoi mi prawie przy drzwiach do domku.Od domu mam około 30 cm kamieni mały murek i dopiero trawa. Bardzo proszę o poradę. Nie mam możliwości odprowadzenia wody deszczowej do kanalizacji bo ona znajduje się z przodu szeregówek.
Na razie spotkania nie zorganizuję z powodów przyziemnych... brak funduszy...... a już wiem, że podanie hasła, że robimy składkowe spotkanie jest niemile widziane.. i mogę znów dostać op..dol.... bo nad taka opcją sie zastawiałam .. i stwierdziłam, że jak ogród uporządkowany z powodu posiadania czasu (bo nie posiadanie pracy mam) i będzie Maja (wiec i tak muszę go mieć ogarnięty).. to można zaprosić chętnych i się zrelaksować.. miejsce mam, ogród mam... spotkanie po 2 latach w celu obejrzenia zmian.. idea była fajna, ale ... też strzeliłam focha
Niewymagających zawsze zapraszam.. gościć po królewsku nie będę, ale kawka zawsze sie zrobi.
Zdobycze czyli rh.. już było przemyślane przed spotkaniem, dlatego tyle kopałam i przesadzałam... miodunki znalazły miejsce pod wierzbą.. a hosty to same miniaturki.... Wyciepałam trochę firletek i tawuły japońskie.. i było miejsce Wyszło na lepiej.. z opcją ..że dużo lepiej.. MI się zmiana podoba.. z opcją, że sie bardzo podoba.. Dziś poprawiłam kostkę na obrzeżu po wykopywaniu tego i owego.. i jest już super Pamiątka kilka odcisków
Po cholerę ci nasionka, wrzucam w kopertę sadzonki... le jak sie trafi inna barwa to nie bij.. po postu wypiel i już
A teraz częstuję jagodą kamczacką... owocków jest duuuuużo.. znów nie przejem tego..
Nie bardzo jest o czym pisać. Komuś wyroiły się pszczoły i przyleciały do nas. Usiadły na drzewie i nie wiem, co zamierzały. Normalnie to pszczoły mają cel od razu ustalony ale tutaj coś im nie grało i wisiały na gałęzi. Stało się to w momencie przyjazdu ekipy tvn "Maja w ogrodzie" (ale bez Mai). W planach mieliśmy survivalową wyprawę. Nasz ogród był tylko epizodem wyprawy. Ściągnęliśmy z Ta rój, wieczorem został osadzony w nowym ulu. Matka jest z nim. Była obawa, ze może uciekła.Rój wypatrzyła pani Słomczyńska.
Kindzia
Zazdraszczam pozytywnie potffora Małgoś
Obejrzałam, pomyślę
Liści tulipanów jeszcze w oczku nie wycięłam, aż tak strasznie mnie nie wkurzają jescze.
Mi goździki prawie wszystkie odbiły Irenko
Jak kupie go to będę przymierzać
A tak wogóle to wkońcu u nas leje i to porządnie, burzysko, że hej!
Moja psinka- Luna , źle znosi burze, leży na kanapie i sie trzęsie ( zajmując większość kanapy)
Oto Lunka w ogrodowiskowych okolicznościach
Luna też lubi ogród, nic nie niszczy, a najbardziej to lubi kąpiele w rosie o poranku - na trawniczku
proszę o pomoc, co się dzieje z różą kronprincessmary, pąki są normalne, a dziś patrzę
sąsiednia róża
tydzień temu pryskałam topsin+decis, nie było wtedy widocznych pąków, chyba ze mini i nie zauważyłam
Wersja dla M, że dostałyśmy w prezencie i na wymianę na spotkaniu To taki plan awaryjny, ja na szczęście jeszcze nie muszę sie czaić
Moje róże maja tyle pąków że szok.. chyba pasuje im teraz sypnąć papu..... specjalistki rózane..pytanie do was.. teraz nawozić???? Bo ja niczego nie nawożę, i tak za szybko wszytko rośnie..
Agata, Magda i Renia - nie wiem czy zrozumiałyście post..... zapisałam was na spotkanie do Wrocławia... jak będzie to ja już miejsce zaklepałam I nie krzyczeć, że daleko... w kilometrach tylko 110 więcej, a w czasie godzina szybciej.. damy radę.. Godzina jazdy mniej, wiec można nabrać więcej roślinek i na kolana
Edit.. do Wrocka jest autostrada, a do Łodzi nawet 2 pasów w jedna stronę nigdzie nie ma... obwodnica Kielc tylko.... kierunek do jazdy dużo lepszy
Jak za różami, to niech rośnie, ale by był ładny musisz ścinać mu kwiatostany.. bo zrobi sie taki brzydki i rozlazły..... Ja osobiście ścinam na krótko, (patrzę gdzie ma ładne listki) ..i tnę jak mnie zaczyna wnerwiać wygląd.. i odbija.. a jak mam czas i chcę mieć coś zielonego przynajmniej na przodzie rabaty, to ścinam kwiaty i brzydkie liście.. bo on cały czas wypuszcza te małe listeczki, które są najpiękniejsze jak są młode.. Jak zetniesz do ziemi też odbije... to jest roślina nie do zamordowania w żaden sposób
Ładnie sie komponuje z piwoniami, wiec puki kwitną to nie ścinam
Tak samo postępuję z kocimiętką..... kępę przy oczku (samosiewkę) strzygę z kwiatostanów.. a resztę kocimiętki tnę na 5 cm...
I moje złocienie różowe.. lubię je.. i ślimaki też ...grrrr Potem mam tu jeżówki.. wszelkiej maści i koloru.. nie mam już jak ani gdzie ich posegregować.. to jest kolorowy zawrót głowy..
Złocienie też ścinam w trakcie sezonu.... bo przyciągają ślimaki, robią sie brzydkie.. i plączą sie z jeżówkami.. a ciasno dla każdego..