Ogrodnik Mimo Woli cd
08:23, 26 maj 2014
Ciociu Gosiu - pranie na imprezie... to tylko mi się może przytrafić.. i te pranie zabrało mi godzinę...godzinę z tak krótkiego spotkania..
A teraz wyjaśnienie dla pozostałych co się mi przytrafiło...
Siadłam moimi czterema literami na konarze sosny.... jakbym była większa to moje cztery literki by sie nie zmieściły pod ten daszek z konarem.... a tak sobie przycupnęłam... i sie przykleiłam na amen... do żywicy.... potem przykleiły mi się do tego łapki.... Na szczęście wzięłam zapasowe spodnie... bo majtusie dało sie wysuszyć suszarką do włosów Bogdzi, a eMuś Bogdzi jak to facet techniczny posiadał na stanie różne rodzaje rozpuszczalników.. Jakby tego nie miał, to impreza dla mnie dobiegłaby w połowie do końca.... Zasmrodziłam Bogdzi łazienkę rozpuszczalnikami.... oj tylko mi się mogą przytrafić takie przygody..... ale się okleiłam w żywicy...masakra... ale rozpuszczalnik i suszarka do włosów mnie uratowały
Pamiątkowe zdjęcie pod Alfredem...
I mój Alfredzik dzidziuś..... mam nadzieję, że tak wielki nie urośnie...bo sie nie zmieści na rabacie.. rośnie sobie tu 4 lata.. wiec w tym tempie....za mego żywota chyba nie osiągnie monstrualnych rozmiarów . Ale tak czy siak, trzeba zedrzeć kostkę i powiększyć rabatę.... znów demolka w ogrodzie. Bo na razie jest do pół uda.... czy 1/200 tego co u Bogdzi
A teraz wyjaśnienie dla pozostałych co się mi przytrafiło...
Siadłam moimi czterema literami na konarze sosny.... jakbym była większa to moje cztery literki by sie nie zmieściły pod ten daszek z konarem.... a tak sobie przycupnęłam... i sie przykleiłam na amen... do żywicy.... potem przykleiły mi się do tego łapki.... Na szczęście wzięłam zapasowe spodnie... bo majtusie dało sie wysuszyć suszarką do włosów Bogdzi, a eMuś Bogdzi jak to facet techniczny posiadał na stanie różne rodzaje rozpuszczalników.. Jakby tego nie miał, to impreza dla mnie dobiegłaby w połowie do końca.... Zasmrodziłam Bogdzi łazienkę rozpuszczalnikami.... oj tylko mi się mogą przytrafić takie przygody..... ale się okleiłam w żywicy...masakra... ale rozpuszczalnik i suszarka do włosów mnie uratowały
Pamiątkowe zdjęcie pod Alfredem...
I mój Alfredzik dzidziuś..... mam nadzieję, że tak wielki nie urośnie...bo sie nie zmieści na rabacie.. rośnie sobie tu 4 lata.. wiec w tym tempie....za mego żywota chyba nie osiągnie monstrualnych rozmiarów . Ale tak czy siak, trzeba zedrzeć kostkę i powiększyć rabatę.... znów demolka w ogrodzie. Bo na razie jest do pół uda.... czy 1/200 tego co u Bogdzi