Tak to tulipanowiec, ale kochają go przędziorki A że nad oczkiem to nie mam jak opryskać
I czasami raz one wygrywają , a raz ja
I wiązik.. tego kochają szpeciele I jest to samo co z tulipanowcem... tym razem wygrywamy zdecydowanie ja
Ja eksperymentuję.. bo jak nie mieć jeżówek??? Wiem jedno... ziemia musi być troszkę ulepszona.. przynajmniej na start.. bo ogólnie 95% rośnie dobrze nawet w byle czym ... ale to krewniaczki rudbekii.. wiec rośliny preriowe... Do tej pory wszytkie mi żyły, ale w zeszłym roku kilka posadziłam w glinę... i niestety .. nie lubią tego Mrozoodporne są ... ale niestety nie lubią ciężkich gleb i wody .. podejrzewałam opuchlaki.. ale to nie one.. to za mokro i wygniły
Maki wrzucone do cienia i na mokre ze skalniaka... chyba mi wybaczyły, bo pierwszy zakwitł.. nie mam pojęcia gdzie je posadzić, ale tu gdzie są , są dużo gorsze.. i ufff... pojęcia nie mam gdzie....
No piknie, Pani, piknie ) Ja tez mam dwie, tylko drzewiaste i bardzo mi się widzą... Wygrały z klonami, gdyż córcia moja (3,5) mnie przekonała, ze skoro się nazywają dziecięce, to musza być )
I teraz jedna jest jej, a druga braciszka
W sumie to nie wiem w jaka kolorystykę chcesz iść, ale pod kolor tej śliwy ładnie by chyba sie wpisała Vanilla Fraise. Jeśli to ma w ogóle być hortensja...
Ja niechcący mam tego bodziszka, ale on jakiś dziwny chudy a długi mi się wydaje. Najpierw mi się podobał, ateraz trochę się ostudziłam. Znasz go dłużej? Zadarni w końcu?
I mrozoodporny... nie kaprysi..... i te kolory, na koniec jest cały biały Cuning niech sie schowa.. może pokrój ma luźniejszy... ale wole jego
I azalia... oj ogniste kolory...
***
Staram się, żeby ogród był bajkowy, ale księżniczki brak, chyba że mój pałacowy Kajtuś.
Ale Twoje zdjęcia nieba, pól rzepakowych, i Twój ogród to całkiem inna bajka, piękna. Pozdrawiam ciepło.
Moje białe zawciągi. Różowe też mam.
I migawki.
Rozmazany deszczem bez-lilak. Ma ponad 20 lat.
Różanecznik Mieszko i jakiś fiński (Haaga?) za choiną kanadyjską.
Zachęcam do zainteresowania się bodziszkiem 'Espresso'.
Róża kłodzka na tym stanowisku jeszcze nie kwitnie. Liście bordowe języczki (powinna się nazywać delikatesy dla ślimaków) pod słońce:
Wreszcie po latach zakwitł mi pierwszy wielosił. Jakoś nie może się u mnie zaaklimatyzowć. I najgorsze, że nie wiem dlaczego. Podobno obfity samosiew daje, niewybredny co do podłoża, a u mnie mu źle