podcięta jodła kalifornijska ma na czubku zaszczepioną odmianę Argentea, szczepienie robiłem na gałązce metr od czuba wiec po przyjęciu skróciłem góręi musiałem przyciąć boki dla zachowania stożka
młode przyrosty na starej podkładce a Argente jeszcze śpi, z boku pałęta się modrzew Diana
Haniu, Marzenko, Bogdziuno i było super, w nocy nie udało mi się zobaczyć temperatury ale o 5.30 miałam już 5 st. na plusie mam termometr po zachodniej stronie, w tej chwili wszystko odsłonięte jest +13 st., okrycia zostawiłam w pogotowiu na noc ale nie będzie potrzeby przykrywania świeci słoneczko, lekki wiaterek nie jest źle pozdrawiam serdecznie
bardzo na te trawki Matyldo liczę ...
ja podglądam wiewióry jak u Ciebie szaleją ... ależ masz fajne towarzystwo
ja już nawet nie obiecuję sobie konsekwencji ... jest tyle możliwości komponowania roślinek ... baaa ich jest tyleeeeee ! ... ja dopiero poznaję i co rusz zaskakuje mnie swą urodą jakaś ... ostatnio zawciąg ... eteryczny ... subtelny a jaką ma moc ...
albo kotula ... no ta to mnie zaczarowała na amen - a jest żółta ... pełnik też jest żółty a oszalałam dla jego prostoty ... już mam na nią plan ...
i chyba największa frajda jest jak z małego ... ledwo zaczynającego istnienie rodzi się mocna i dorodna roślina ...
żeby tylko jeszcze tych szkodników nie było ...
z tymi fotami to Irenko chyba już mnie za czubka sąsiedzi mają ... ale robię ... bo sami nie wierzymy jak sobie porównania potem oglądamy ...
czasami myslę, że ta głowa zawsze w chmurach i te ciągle nowe chciejstwa mnie do przodu ... bo ciągle jest coś do zdobycia
U mnie o czwartej rano był +1 stopień ale juz o piątej -1.Zdjecia poniżej robione po programie Mai w ogrodzie czyli około 8,30. Najbardziej ucierpiały azalie moje ukochane Narcisflora i już nic z nich nie bedzie.
Przepięknie skomponowane.
Irenko masz już angielski ogród.
Podziwiam, bo dawno nie spacerowałam u Ciebie. Może kiedyś uda mi się również w realu zobaczyć Twój ogród.
Macham.
O 6 rano było -3, czuję że straty będą.
Po porannym obchodzie szacowanie strat.
Najbardziej oberwał ten buczek, a tak pięknie sie zapowiadał
Młodziutkie listeczki nie wytrzymały takiego mrozu
Jedna jodła ma zwisające młode przyrosty, kiepsko to widzę.
Zbyt krótko cieszyły mnie kwitnące Rh.
Karola i Ela .. glicynie kwitną jak jeszcze są bez liści, ja kupowałam glicynie już jako kwitnące egzemplarze... niestety nie chciały potem powtarzać kwitnienia, nawet okrywanie nie pomagało.. pisze, że jak temperatura spada na dłużej poniżej -10 stopni...to już po kwiatach.
Kilka mi padło.. a te dwie co mam i jeszcze nie padły to sadzone w 2010 roku.
I widać że kwitła, na foto coś widać..... teraz już bym sobie glicynii nigdy nie posadziła z uwagi na to przemarzanie..