Aniu ja też zastosowałam te kropelki ,kleszcze się przyczepiają pomimo tego ,ale chyba odpadają martwe bo zauważyłam wiele takich u nich miejsc Moli w każdym bądż razie miewa je rzadko .Tak tez myślałam ze chyba o róże chodziło, ale można się było zasugerować innym pryskaniem
Iwonko ty tak się nie przejmuj tym mieszaniem jak to nazwałaś, bo ja pisałam jednocześnie o dwóch pryskaniach można więc było zasugerować się tym drugim .To takie w końcu nieistotne wiemy o co chodzi .Pozdrowię od ciebie Renię z ogromną przyjemnością .Twojego kiciusia i ja mocno przeżywam

.Mam zdjęcie tych niby kulek ale jak to wkleję to stanę się pośmiewiskiem .Obiecałam więc niech się dzieje wola nieba wklejam .Matko święta ale obciachu sobie narobię
Ciekawe czy ten listek pachnie
Najpierw coś ładniejszego