Skrzynie, nie do końca, warzywne
I nowe różności na koniec
Zapomniałam się "pochwalić" jak burza prześwietliła mi Lykkefund.
O dziwo na dobre jej to wyszło i brama zyskała odpowiednie proporcje a oś widokowa nowy look
Część róż już skończyło pokaz, niektóre dopiero się zbierają, a sporo wygląda tylko połowicznie dobrze po ostatnich burzach
Louise Odier większość kwiatów ma wywróconą za jodłę. Na szczęście Rose de Rescht zawirowań pogodowych nie zauważyła Tylko upały trochę ją zmęczyły. Na tarasie Emilie też już nie gwiazdorzy, ale to nic - powojnik i cała reszta nadrabiają
Z tym piorunochronem to nie wiadomo. Słyszałam różne zdania. Również takie że on ściąga pioruny by zabezpieczyć dom. Takie wysokie domy lub na górkach są bardziej narażone że piorun w nie walnie i bez piorunochronu szlak domek by trafił. Podobno wystarczy jeden dom z piorunochronem by pobliskie domy były bezpieczne bo jak ma piorun strzelić to walnie w ten z piorunochronem niż taki bez. Moja znajoma mieszka na osiedlu domków jednorodzinnych i rok temu walnął gdzieś tam piorun to wszystkim domkom poszła elektryka w bramach i domofony.
Więc ten piorunochron chroni domki w bardzo bliskiej okolicy. U nas na ulicy sąsiad ma piorunochron ale to taki wysoki domek.
I dziwowisko. Rutewka żółta, ktora ma obecnie 2,2 m i wciaz nie zakwitla za to nadal w gore ciagnie. Chyba ja przesadze w cien miedzy inne krzaki, bo nijak mi nie pasuje taka samotna wysoka bylina
Nie zmiescila sie na jednej fotce
Oczko dostalo mocniejsza pompe, z ktorej wylewa sie normalny "babel" a nie jakas tam popierdólka
Ta mniejsza pompa dobrze dziala z dysza fontannowa ale i tak potrafi chlapac rosliny, nie pasowalo mi to, bo przy tych upalach niestety popalilo liscie. Stad zmiana na inna pompe. Juz pomine drobny fakt, ze mezaty w swoich meżackich gratach, tak schowal dysze od malej pompy, ze prosciej bylo zakupic nowa i ustawic z zaworami na 70%