Troche roslin niestety mi wypadlo po zimie, zwolnilo sie miejsce Skonczylam z judaszowcami odmianowymi i magnoliami. W ciagu kilkunastu lat ogrodowania po raz pierwszy wypadly mi judaszowce. I to nie jakies male kurdupelki, kilkuletnie drzewa. Odpuszczam, stracilam chyba do nich serducho. A magnolie nigdy mi dobrze nie rosly. Jest jeszcze kilka to poki sa niech rosna.
Kasia padły mi tez 4 zylistki, 3 cisy, fotergile i obiele dogorywaja to az szok. Nawet 2 lub 3 hrtki bukietowe. Tak słabego poczatku sezonu jeszcze nie mialam. Co mnie bardzo dziwi, bo klony palmowe prawie nie ruszone, 2 wypadna na razie do szpitalika. A rosliny zdawac by sie moglo pancerne wypadaja. Trudno, nie te, beda inne. Nie zamierzam wiecej sie roztkliwiac.
Nie mam juz wielkich chciejstw. Raczej bede sie starac kupowac okazjonalnie.
Dzis zapowiadaja burze w prawie calej Polsce, wiatr, grad i zimno. Wolalabym deszcz. Poprzewraca mi znowu wszystko co sobie poukladalam przy oczku do posadzenia. Mialam wczoraj to sadzic ale wstrzymal mnie jedynie brak kory drobnomielonej. Jak to posadze zabieram sie za roze, potem kopytnika. I z bani.
No co Ty? Paskuda z tego klona. Brzydkiego jak noc kupilam
Nie ma co plakac przez pozimowe straty, jest jak jest. Przyszlo nowe Dokonam tez kilku przetasowan na rabatach. Bedzie czym zastapic. Wlasnie zanabylam droga kupna Grujecznika Pendula. Lu tak polecala, pokazywala to sie nie oparlam, dojedzie tez do mnie magnolka Kiki's Broom i buczek Aurea Pendula i jeszcze jeden lub dwa klonki, ktore mnie korcą.
Asiu, ja ostatnio taka zmeczona wracam z pracy, ze mam sile jedynie wypic kawe na tarasie i poodpoczywac. Sadzenie jedynie weekendowo. W najblizszy planuje posadzic klony, przesadzic 2 derenie i dwa inne posadzic plus jednego buczka i jakies drobiazgi. W ostatni weekend mialam w miare wene i poustawialam klony tylko zabrakło mi kory drobnej do dołkow.
W kolejny moze ogarne posadzenie roz.