Rododendronowy ogród.
19:18, 10 mar 2012
Danusiu dziękuję . Ja juz sie pozbierałam. Dołek miałam wczesniej ale wtedy nikt mi nie wierzył że u mnie tak zima szkód narobiła. Teraz już sie nie denerwuję bo cieszę się ze i tak połowa mi zostanie (gdyby się okazało że japońskie nie do obronienia). Nie martwcie się o mnie jestem zaprawiona w bojach, całe zycie żyłam kłopotami głównie nie moimi ale i moimi też. Liczę tylko na to ze mimo wszystko przyjedziecie bo cos tam jednak mam nadzieję zakwitnie. Byle wiosenna pogoda znów czegoś nie zepsuła.