To "kowal bezskrzydły". Budzą się po zimowym letargu i szukają nasłonecznionych miejsc aby się ogrzać. Nie są traktowane jak szkodniki, żerują chyba na kwiatach lipy.
Ja opryskuję mieszanka dwóch płynnych nawozów florowitu jednym do ogólnego stosowania i drugim piniwitem , rozcieńczam jak jest w przepisie a nawet troche więcej i dodaję jeszcze zelazo. Opryskuje co kilka dni 2-3 razy w zależności od potrzeby.Można ta mieszanę zastąpic jednym nawozem dolistnym przeznaczonym dla rh ale trudniej go kupic. Piszesz ze masz jeden rh to nie kupuj piniwitu ( bo nie zużyjesz tyle) tylko daj kilka kropli soku z cytryny lub grapeifruta.