Czasem mi się wydaję , że postępy idą zbyt wolno lub ( o zgrozo!) że ich wcale nie ma. I wtedy oglądam sobie zdjęcia z początku mojej ogrodowej drogi
Tak było rok temu
A tak dziś
Dużo pracy jeszcze przede mną , ale trochę też za mną
Miałam zajrzeć na chwilę... ale u Ciebie się nie da na chwilę, każdym zdjęciem trzeba się podelektować... i nie myśl sobie..... dziś już kilka zdjęć na tapety sobie ukradłam
Jak możesz wyraź swoje zdanie w sprawie hortensji, bo ja laik totalny jeśli o nie chodzi...
Aniu, już nie brązowieją, teraz wyglądają tak:
I teraz nie wiem, czy one w tych donicach mają szansę jeszcze zakwitnąć w tym sezonie, pąków żadnych nie widzę, czy od razu do gruntu, bo miejsce się znajdzie.
Żagwin przecudnej urody - jak długo trzeba czekać na taki efekt??? A może wiesz gdzie można dobre sadzoneczki kupić ??? Jak tak to poproszę o namiar na PW
Serdecznie witam!
21 miesięcy zajęło Tobie nahihanie 1000 stron! Ależ tempo! A teraz uruchom program naprawczy --mniej hichania, więcej fotek. Piękne zdjęcia robisz, a nic ostatnio nie pokazujesz.
No i oczywiście różyczkę na dobry początek zostawiam.
Dzisiaj pomimo chłodu poszłam choć na chwilę do ogrodu. Zawsze to mam coś do przodu. Poczyściłam yuki i zauważyłam, że jak co roku wyrasta mi dziwna roślinka na ścieżce kamiennej. Ale ja jej nie wyrywam. Nazywam ją "hebe", bo tak naprawdę nie wiem jak się nazywa?
Zaglądnęłam też do osłoniętych hortensji - nie jest źle. Dalej siedzą pod osłoną z agrowłókniny