Weekend spędzony zdecydowanie działkowo

I like it
Wiele rzeczy zostało zrobione:
-
prześwietlone drzewa - wiśnie i śliwka
-
przesadzone maliny i
porzeczki czarne ukorzenione z patyczków - z 15 sztuk ukorzeniło się 5 (z mojej winy tylko 5 ponieważ potraktowałam je bardzo niegościnnie i po prostu wetknęłam gdziekolwiek). Z tych 5 selekcję przeszły pozytywnie 3
-
częściowo przesiany kompost. To monotonna praca jednak dająca wiele satysfakcji, kiedy widzi się jaka cudowna materia powstaje w kompostowniku. Do zapamiętania - NIGDY nie wrzucać perzu do kompostownika, czytałam że się rozłoży, jednak tak nie jest - perz w kompostowniku ma się świetnie - jak u Pana Boga za piecem. Dlatego dodatkowa praca to jego wybieranie przy sianiu. Siałam przez skrzynkę po owocach. Świetny patent!
Tymczasem w skrzyniach... rośnie sobie bób... odmiana Figaro, wczesna
rosną też sałaty i szczypiorek