Potwierdzona rezerwacja w " I" ... Bo już się martwiłam ,że mi na ekspozycji CHFS spać przyjdzie , jak mi to Sebek zaproponował ... Nadal nie mam busa i kombinuję z dojazdem z lotniska do hotelu....
Cisa o dziwo cięłam od ręki , choć jak przeczytałam Twojego posta , to sobie przypomniałam o mojej szkolnej linijeczce ....metr z hakiem .... Ale mnie nie zależało na klasycznym stożku , tylko chciałam go trochę " przywołać do porządku ".... To było moje pierwsze cięcie... Kupiłam sobie takie cudo. Niby do topiarów , ale nie wiem... Ma fajne obrotowe ostrza .. Jak chcesz ciąć pionowo , to nie musisz łamać ręki ańi kręgów szyjnych... Ńie mam kompletnie doświadczenia w cięciu ,ale było nienajgorzej....
więc tak czerwony prostokąt - stary drewniany dom do rozbiórki
zielony pas - wjazd
żółty prostokąt - dom
fioletowy - kostka
niebieskie koło- studnia ( czynna, do polewania roslin )
na dole szary zamazaj - tam jest druga część podwórka ( gospodarcza)
brązowe kropki- ścieszki dojścia do domu
Ale magnoliowa dyskusja ! Ja zawsze kochałam magnolie, jadąc do pracy mijam po drodze olbrzymi, piekny i wysoki okaz, jest jasniejsza niż Susan więc to może ta która pokazywałyście tu George Henry Kern, Uwielbiam tę porę roku i porę dnia kiedy jadąc rano do pracy na ogół juz w jakichś lżejszych ciuchach, spargniona po zimie słońca i kwiatów napotykam na swojej drodze magnolię-kolosa, kwitnącą obficie co roku.... jest wielka i boska i jej widok daje zastrzyk dobrej energii na cały dzien.
Ja dostałąm swoją Susan na Dzien Dziecka a wiec juz po przekwitnieciu od mamy w 2012 rok. Miała czas sie wzmocnic u mnie i w ubiegłym roku pokazała 1 kwiat. Bogatsza o wiedże z Ogrodowiska "pomogłam" jej troche i w tym roku jest juz pięknie rozkrzewiona i ma duzo paków, oby tylko nie pomarzły.
Teraz mam wielką ochote na te Geenie ale i coraz większa jeszcze i na Yellow River.........chciejstwo, po prostu chciejstwo.........
Oto moja maleńka Susan ubiegłorocznej wiosny, tuz przed rozwinieciem kwiatów
Oto moje namnażanie konwalników.... z 2 doniczek mam 11 albo 12 sadzonek
pomożecie mi zidentyfikować co to za chwast mam w ogódku i jak mogę się go pozbyć? staram się wyrywać,ale mam wrażenie że jestem na przegranej bo te maleństwa ciągle siępojawiają tam gdzie myślę, ze już je wyrwałam.
Mam nadzieję że jak znajde więcej czasu to zrobię małą fotorelację w pracy z rozmnażania roślin w laboratorium tkankowym gdzie pracuję bo wiele osób jest zainteresowanych tym procesem
Tulipany dzielnie przetrwały zimę i cały czas czekam jak zakwitną Oczywiście zdjęcia będą obowiązkowo Sam nie wiem co będę robił z cebulami po przekwitnięciu bo muszą naturalnie zaschnąć liście żeby wszystkie soki spłynęły do cebulek Ja oczywiście nie mogę tyle czekać bo na ich miejscu będą nowe letnie obsadzenia Pewnie je wykopię jak trochę podeschną i na jesień posadzę w gruncie
Pomidory koktajlowe będą rosły pod chmurka bo dobrze się sprawdzają To odmiany jakie posiałem w tym roku
Dla mnie kobea, to jedna z tych roślin, której nie może latem zabraknąć. Kwitnie u mnie bezproblemowo. Wysiewam ją zawsze w lutym, zaczyna kwitnąć w lipcu. Lubi słońce, obfite podlewanie i nawożenie. Praktycznie nie jest atakowana przez choroby, nigdy nie zauważyłem na niej mszyc.
Kiedy nadchodzą chłodne, jesienne wieczory i ranki cała przebarwia się na fioletowo (bardziej w miejscu słonecznym). A to kwiaty i pąki pod koniec października 2013.
Witam serdecznie, grunt na zalączonym zdjęciu będzie jeszcze równany, na to planuje rozplantować warstwę 10/15cm nawiezionego humusu. Moje pytanie: czy powinienem teraz pryskać roundupem? czy wystarczy jak po równaniu dobrze wygrabie ziemie z korzeni i resztek chwasów, dziekuje i pozdrawiam
Do dołka( głębokiego na 50-70cm) sypię dobrej ziemi, swoją drogą widać gołym okiem różnicę w jakości gleby....
Potem róża do dołka i mieszamy z naszą ziemią na wierzchu. Miejsce okulizacji ma być około 3-5cm pod ziemią, inaczej róża będzie przemarzać
I udeptujemy, a potem podlewamy