Nie nacieszyłam się, bo zaczął kropić deszcz, ale ognisko z zeschłych liści zdążyłam zapalić.
Ogólne wrażenie: bałagan pozimowy w każdym miejscu, nie ma co się ociągać, przyszły tydzień ruszam z robotą, może jeszcze nie na cały gwizdek, ale na pół to już musowo.
Chwila oddechu i czasu na forum, jutro jestem cały dzień na szkoleniu, więc szans na obejrzenie co u kogo już kwitnie nie mam
W środę było jeszcze tak:
dziś już zdecydowanie mniej, ale jeszcze nie zniknął całkowicie.
środowe ranniki
dzisiejsze
Pozdrawiam
Górka ogniskowa, a raczej drzewa ją okalające ( widać ile grabienia co ? ) i dalszy ciąg remontowania domku... ( do tej pory deskowanie nie skończone, rusztowanie wciąż stoi... )
Jak sięgam pamięcią mój Tato miał pełne parapety wszelkiego dobra Pomidorki to na porządku dziennym. Oczywiście papryki też. Szklarnie na działeczce wybudował . Zupełnie tego nie rozumiałam....
a teraz już nie mam od kogo się uczyć...
Zbysiu, z okazji urodzin moc życzeń ślę, dużo szczęścia i zdrowia i spełnienia wszystkich marzeń
mój mąż też dziś ma urodziny, czyżby podobne u was charaktery? też muzykalny, ale na akordeonie
Cmokam
Mój też był taki ogromny, po zimie 2010r. prawie cały wymarzł, młode egzemplarze rosną bez problemu, a te starsze wydawałoby się silniejsze, a w efekcie tracą siłę i odporność
Agatko, jest dokładnie tak jak piszesz, zdjęcie nie oddaje urody tej róży, życzę tej róży długowieczności w Twoim ogrodzie, ja swoją już pożegnałam, u mnie wymarzła, do dzisiaj mi jej brakuje, zapomniałam jej nazwy, a ty mi ją przypomniałaś, teraz będę na nią znowu polować pamietasz, gdzie ja kupowałaś, bo ja dawno temu w Obi, później już jej nie mieli w sprzedaży
Piękne rabaty, trawy to chyba trawa zwana chochlą, urodna kulki z jakiego cisa formujesz?