Elu odpisuje u ciebie prymulki kupuje co rok ,wysadzam do ogrodu ale wszystko wymarza,ale jedna czerwona była i nawet kwitła dwa razy,czy przezimuje?
Ja mam sadzonki swoje mają ze 20 lat i te są najlepsze mam różne odmiany -gdybyś chciała
Ostatnio bardzo dużo czytałem odnośnie traw pampasowych Tak wyglądała moja w listopadzie zakupiona w tamtym sezonie Niestety nie doczekałem się kwiatostanów ale mam nadzieję że przezimuje i w tym roku mnie zachwyci swym kwitnieniem Trzymajcie kciuki!
Moje krokusy chyba jeszcze śpią, bo są w zacienionej części ogrodu.
Ale jak tylko tam zaglądnę, to oczywiście pokażę. Na razie zapowiadają u mnie 3 dni paskudnej wietrznej pogody w dodatku z pokropkiem, wobec czego wyprawa o ogrodu odłożona.
Witaj Dorotko. Pooglądałam Twój wątek i widzę, żę masz dużo pieknych roślin, które ja też lubię. Chętnie wymienię się z Tobą na liliowca jak już go odnajdziesz
Jola dwa razy ryzykowałem i musiałem kupować nowe te zwykłe jak kępa jest 2-3 letnia można dzielić
przy przesadzaniu też mi coś wypadło i teraz czekam jak będzie po generalnej przeprowadzce
a to tył domu, nasadzenia z ubiegłorocznej jesieni, na wiosnę zobaczymy co przetrwa, były tu tuje szmaragd ale brzydkie i została tylko ta jedna z której zrobiłam tą niby kulę na pniu, teraz jest niestety trochę łyso od ulicy
Ewuniu, dziękuję Ci .
Nie masz Pirouette? A ona to też taka terminatorka w sumie...
Taka była piękna u Ciebie.
Cinderellę już raz kupiłam, ale padła, chyba sadzonka nie była zbyt dobrej jakości.
Będę próbowała jeszcze raz, piękna jest.
Też wielu róż żałuje, jak patrzę wstecz, sporo mi ich ubyło.
Pomyślałam jeszcze o róży Barock, u mnie się świetnie spisuje w upale, kwitnie porządnie i nawet, że nie wymarza za wiele .
a ten kawałeczek jest obok domu w lecie stoi tu basen taki na 3,6 m więc niewiele miejsca zostaje, huśtawka tez do przeniesienia, ja tu widzę powiększone rabaty ale nie wiem jeszcze co ma na nich być tak żeby nie trzeba było kosić za basenem i placyk na leżaczek dla mamusi bo przecież dzieci w basenie trzeba pilnować, ten drugi dom to tez nasz ale nie zamieszkały, pod ściąną domu taki cień że tylko mech bujnie rośnie no i paprocie
Dzięki Aguś, już chyba dobrze, młodej jeszcze nie wzięło to i chyba już jej nie weźmie. Mam nadzieję.
Już bym dzisiaj wyrwała do tgo ogrodu, tak mnie nosi. Ale jeszcze zimno..
Bożenko, dużo podrosnął ten cis przez 5 lat? Martwię się, że szybko nie doczekam się tej mojej wymarzonej ściany cisowej.
Urszulko, dzięki śliczne, buziam ciepło :**.
Ewuniu, z nieba mi spadasz z tą Gertrudą, co o niej myslisz? Jest piękna, jak wytrzymuje zimy? I jaka jest duża? Wciąż koło niej chodzę i chodzę i chodzę.
Dzięki śliczne .
a tu ma powstać garaż taki drewniany z dodatkową wiata na drugi samochód zobaczymy jak się m postara ,kiedyś był tu ogromny warzywnik mojej babci ale odkąd sąsiedzi wybudowali dom to przez większość dnia panuje cień i nic nie rośnie