Krysiu, gdyby nie M i Młoda, to wcale bym się nie cieszyła z powrotu. Muszę coś wykombinować, żebyśmy się przenieśli do jakiegoś ciepłego kraju jeszcze przez emeryturą. Tylko praca nas tu trzyma, a rodzinka przyjeżdżałaby na urlop

Jest paskudnie, 0 stopni, pada śnieg który natychmiast się topi.
Gabi, kolczaste duriany też jadłyśmy, plus inny podobny owoc - żółte kawałki z dużą pestką w środku, w skorupie podobnej do duriana. To:
Kondzio, zdjęcia nie oddają tego wszystkiego. Generalnie brudno tam i dość biednie żyją ludzie, ale wydają się zadowoleni i nie narzekają na swój los. Uśmiechają się dużo częściej niż my. No i ta pogoda... ech