pierwsze przymiarki
i pierwsze klejenie
i wiece co ? nigdzie , ale to nigdzie nie ma żołędzi
a u mnie przecież dębowa puszcza ....
co ja będę przyklejał?
co tam ja ! co będą jadły dziki ???
brakuje mi właśnie żołędzi i orzechów laskowych
te drugie kupię sobie w sklepie ...
Dla królowej śniegu więcej śniegu trzeba , mam nadzieje ze spadnie niedługo bo coraz zimniej sie robi to śnieg by trochę roślinki otulił. Pozdrawiam Kasiu.
Żebym ja miała bliżej do ciebie to wysprzątałabym ten kamień polny z całej okolicy takie bogactwo leży na polach a ja tyle go potrzebuję Na moim terenie niestety go nie ma ,jaka szkoda .Ładna wizja ,podoba mi się tylko te wrzosy nie bardzo, ale na mnie nie patrz bo ja przesądna jestem Wrzosy lubię w lesie przy domu ponoć szczęścia nie przynoszą tak powiadają .U mnie same sosny za siatką i nie tylko bo na działce tez kilka zostawiłam Lubię je i ptaków na nich sporo śpiewających siedzi nie wspominając o zapachu który dociera nawet do wewnątrz domu.
O mamuniu, dopiero jak zobaczyłam to zdjęcie, to doczytałam jakie faktycznie wymiary ma działka.
Będzie to ogród z podziałem na wieeeele pokoi .
Co do kancików, kora się u nas nie sypie. Zrywaliśmy darń więc kora została wysypana równo z trawnikiem. Jak osiadła to już zupełnie nie ma problemu z koszeniem. I dziękuję niebiosom, że nie zdążyłam zrobić obrzeży z kostki granitowej, bo do takich sie przymierzałam. Wydaje mi się, że kanty to najprostszy i najtańszy sposób utrzymania w ryzach trawy.
jako że u nas dzisiaj w nocy było -6,5 brrrr poukładałam róże na zimę. W tym roku nie miałam gałązek więc kupiłam słomianą matę
poobrywalam listki, które jeszcze były
potem położyłam jedną, do kompletu poległa druga, róże powiązałam razem, jedna do drugiej
Za radą robaczka położylam też austinki
donica dostała styropianową podkładkę i grubą warstwę bąbli a na nią kubraczek z trawy kalifornijskiej... muszę jeszcze od góry zabezpieczyć gałązkami, tylko nigdzie nie ma u nas w sprzedaży