No ładna ta Twoja sosenka skubiesz jej pędy, czy nic z nią nie robisz? Podpytuje bo u mnie w tym sezonie zagościły dwie sosenki, ale one trochę duże będą, narazie maluszki, ale będę chciała im trochę obłamywać młode pędy, zobaczę co mi z tego wyjdzie
Kolejne róże.
Queen of Sweden.
Drugie kwitnienie Ascot tak wygląda. Parę kwiatów na krzyż. A mam jeszcze takie, które nie zakwitły drugi raz.
Amelie Nothomb.
Zrobiłam małe roszady na tym kawałku. Przesadziłam tawułę, która się tu znalazła nie wiedzieć czemu, upchałam jeżówki do kupy bo były za bardzo porozrzucane. Jeszcze wywalę przetaczniki bo kompletnie się u mnie nie sprawdzają. Nie powtarzają kwitnienia a jak kwitną to chwilę a cały dół z mączniakiem. Więc się z nimi żegnam. Posadzę różę Pastellę. Już ją zamówiłam. Chciałam jakąś różę z ADR. Zobaczymy czy się sprawdzi w tym miejscu. Na wiosnę się zastanowię jeszcze czy wyrzucę śmiałka czy zostanie ale nie jestem nim zachwycona. Ładnie wygląda tylko na początku jak rośnie i ma soczystą zieleń i potem przez chwilę jak kwitnie.
Sto razy wolę sporobolusa, który jest ładny przez cały sezon albo molinie.
Molinie Heidebraut.
Madziu, bardzo się cieszę, ze wilczyca już zdrowa, wspaniała wiadomość.
Pięknie udekorowałaś dom, cudne kompozycje w donicach.
Szkoda, że nie ma nic na rzeczy z Mają, może kiedyś, kiedyś uda mi się zobaczyć Twój ogród, dziękuję
za zaproszenie.
Poczyściłam sosenkę Schwerinii. W takiej sytuacji cieszę się że mam tylko 2 sosny w dodatku małe
Z jednej sosny 3 kubły igieł.
Do drugiej nie dotarłam jeszcze. Ale bardzo je lubię bo takie fajne puchate miśki z nich są.
Wycięłam dzisiaj większość bylin , żeby przez młodziutki trawnik trochę później zacząć wiosenne prace. Wszystko bym podeptała.
Wykopałam dzisiaj wszystkie dalie. Jedna z dwóch Cafe au Lait uraczyła mnie tylko 1 kwiatkiem.
W przyszłym roku nie będę robiła daliom Chelsea chop. Zdecydowanie za późno zaczęły kwitnąć.
Ostatnie chwile dalii, cudnie wyglądają takie lekko oszronione. Pięknie zdobiły Twój ogród.
Bardzo ładnie zasuszyły się w wianku. Ja lubię suszone bukiety, kurz zbierają, ale trudno.
Agnieszko, piękne czerwoności, wiem, że lubisz ten kolor, liście ślicznie się przebarwiły.
I tak oglądając przypomniałam sobie, że końcem lata kupiłam w szkółce koło Rzeszowa różę, zupełnie nieplanowany zakup, ale miała tak niesamowicie czerwony kolor, że musiałam ją kupić. Pomyślałam też, że muszę Ci o niej napisać, bo to Twój kolorek.
Jest to róża parkowa Robusta, kwiaty pojedyncze, sprawdź sobie w internecie, chociaż na żywo jest ładniejsza.
Basiu, mnie też to wygląda na opieńki, bardzo smaczne grzyby, mają taki specyficzny zapach, mnie przypomina delikatny serek pleśniowy, my zbieramy.
Kalina rzeczywiście pięknie się przebarwia, astry pięknie kwitną, za rok będzie już niezły fioletowy żywopłocik.
"rabata" z miskantami latem. Do wytyczenia jej w elegancki sposób czekam aż zatnę miskanty bo teraz nie da się pracować. zastanawiam się też czy hortensje nie są posadzone za gęsto (na doniczce wskazówka była 2 rośliny na metr kwadratowy i tak też zrobiłam)