Na brzegu warzywnika rośnie kolejne pokolenie cisów bez konkretnego przeznaczenia.Pisałam już o tym, że kiedyś kupiłam hurtem około 60 szt. w szkółce leśnej. I tak je sobie uprawiam.
A tymczasem część użytkowa wygląda tak:
Zielnik udało się nawet posprzątać na zimę (konieczne jest okrycie stroiszem szałwii) - był okropnie zarośnięty:
Zastanawiam się czy klosze zostawione na zimę wytrzymają w ogrodzie?
Była mowa o cisach, że zorientowałam się, że w małym szpalerze (mającym za zadanie zasłonić ramę bramy automatycznej) połowa to okazy z nasionami (t. media x 'Hicksii') a połowa to okazy bez nasion (t. baccata męski). Drażniło mnie to do tego stopnia, że 9 szt. 'Hicksii' wykopałam i poszły na zadołowanie (będę obmyślać ich przeznaczenie):
A nowe kupiłam i posadziłam. Nic tylko czekać aż się zespolą. Ale będzie to czekanie czynne: trzeba pilnować podlewania, bo cisy rosną pod starym jesionem.
Bogdziu, Basiu, Edytko, Irenko, dziękuję Wam za odwiedzinki...wybaczcie mi, że odpowiadam w jednym poście, ale dzisiaj zaczynam inne zajęcie....bardzo absorbujące
narazie jest biała kanwa na krośnie.....mam nadzieję, że powstanie tutaj coś pięknego.....trzymajcie kciuki....będę od czasu do czasu pokazywała postępy
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających
Dlaczego lubię listopad? Bo jest mglisty ale w zdumiewający sposób pozwala ostro spojrzeć na ogród i to co wokół. Bo lubię w listopadzie pracować w ogrodzie i bardzo lubię charakter tych prac, np. odzyskiwanie popiołu z ogniska, kiedy już to co musiało, zostało obrócone w listopadowy proch:
Kiedy ponownie można wzbogacić glebę kompostem albo obornikiem:
Albo ulżyć jej, wydobywając kamienie podczas jesiennego przekopywania warzywnika:
a to moja niespodzianka - karczoch - czyściłam rabaty wyrwałam karczocha ale nie do końca - z korzenia odrosły liście i jest ładna zielona kupka - jak chcą rosnąć to proszę
Mam taką samą i jestem przekonana w 99 %, że to Trzęslica modra Variegat, u mnie również teraz wygląda jak siano heh, ale i nawet taka mi się podoba ja jej nie związuje, bo też jest jeszcze malutka, a co do okrycia to nie mam pojęcia, a ją się ścina na wiosnę? czy sama się zregeneruje?
Witajcie wieczorową porą - do ogrodu niestety nie da się wyjść - właściwie można- jednak ciemno i zimno.
To już bliżej zimy i w zasadzie kończy się jesień choć pracy nigdy w ogrodzie nie brakuje
Jak to jest ?
Tydzień temu było ostatnie koszenie i sprzątanie ogrodu więc na koniec porobiłam zdjęcia
strona zachodnia
pod siatką nowy żywopłocik z choiny wychyla się już i na wiosnę przytnę i czekam na efekt
przedogródek
a to róg domu z którym mam dylemat - miałam kupić pudla czyli perukowca - jednak zrezygnowałam i dumam dalej
to jest w zasadzie od tyłu ale jak wstawię tu coś na 2 metry wysokiego to nie będzie widać ogrodu - może dobrze bo trzeba robić zasłony żeby wszystkiego od razu nie było widać