W sumie to nie miałabym nic przeciwko abyś do mnie na tej miotle przyleciała...

(miejsce się zawsze znajdzie) ale dla przyzwoitości "odcmokowuję" siarczyście


Podrap Tytuska, męża imieninowo wyściskaj...i teraz już tylko odpoczywajcie...
Ja spadam do domu, już tylko sałatka jarzynowa i barszczyk doprawić i też luzik...