Pytałaś czy mam dzieci, wnuki. Tak, i rozumiem Twoje matczyne bolączki. Moja córka jako trzyletnie dziecko chorowała na nerki, miałam być przygotowana na najgorsze...Gdy zawiodły kliniki i szpitale znalazłam lekarza, który wyleczył ją ziołami i homeopatią. Dzisiaj ma swoje dzieci, nastoletnie.
druga córka dusiła się regularnie w nocy, zapalenia krtani. Dzisiaj wiadomo, że to uczulenia uciążliwe.
Wielka odpowiedzialność być matką, ale taka rola kobiet, i sił musi starczyć. Wszystkiego dobrego Agato.
O marcinkach odpowiedziałam. Pozdrawiam.