Eliza, pogoda super, chyba dla roslin idealna, oby jak najdłużej, to cos sie jeszcze zrobi nawet w listopadzie limki w tym roku sa wyjatkowe, ani razu po deszczach sie nie wykładały, tylko inaczej je cięłam, tak jakby coś jak linia wachlarza; za rok zrobie tak z pozostałymi
a anabeli utnę 30 cm nad ziemią i od razu podpory, bo zasłaniają prześliczne hosty, o bordowych łodyżkach i takich że żyłkach na liściach
cieszę się Gosiu, tez lubie te ptaki nie mam jak do faceta zajrzeć, bo u niego zawsze jakieś cuda
można znaleźć
to teraz inna część ogrodu
na tej rabacie cały rok coś innego, nawet mi chyba wyszła, tylko jeszcze gazony zarosna i będzie ok;
tam też będzie alejka wkoło metasekwoi, kiedys......i powtórzenie takiej alejki niżej, koło kulek
bukszpanowych; trochę zmienię układ, te spod judaszowca zabiore i nadam inną linię, musze to przemyśleć, bo nie chciałabym zmieniac po raz 3!!
w programie Mai znalazłam fajna podpowiedź, a program dotyczył miejsca Pod Grzybkiem
Krysiu dziękuję,jakie to miłe dla ucha
jednak nie usiedziałam rozsadziłam czyśćce, na zewnętrzną stronę i przy okazji tyle tego było, że dałam do kosodrzewiny, za rok będzie gęsto i srebrzyście, podkreśli to cedry, które rosną w kulach bukszpanowych; dosadziłam tam tulipany, ciemny fiolet i biel; tam mi bardzo zarastało chwastami, więc jest nadzieja, że czyściec je zdusi...i oczywiście wiosną tu będzie przeróbka, bo cośik mi nie gra
a to powiększyłam i posadziłam turzyce Bunny Blue i gratisek a ten gratis to chyba carex morowi variegata
i wycięłam kwiatostany trzcinnika, wiosną zmienia miejsce
ciekawa jestem tej trawy Blue za rok, mam nadzieję, że mnie nie rozczaruje
a tu czyściec po zewnętrznej, za rok będzie lepiej, może nawet w tym, bo po podziale zawsze roślinki biedniejsze
Irenko super ze juz czujesz sie lepiej,zakatki masz romantyczne
___
Krysiu, jakoś tak wyszło z zakątkami, może i dobrze, zmienna oś widokowa jest
pociachałam Irenko swoje bukszpany zaraz po posadzeniu ..... nie sądzę aby im coś stało .... ale ... ryzyko jest zawsze !!! jak ze wszystkim
____________________
Sylwia- Ogród Sylwii od początku cz.I **** wizytówka **** Ogród Sylwii od początku cz.II
to prawda wczoraj takie drobiazgi przycięłam, które mi się coś nie podobały, ale generalnie zostawiam
do przyszłego roku; i tak nie wiem czy te nowe przyrosty zdążą się przed zimą zahartować
i przy okazji do podzielonych traw kosodrzewiny doszły czyśćce, bo korespondują z kolorem cedrów,
które są błękitne i tu też są tulipany, białe lilokształtne i fioletowe
Jolu jakie piękne widoczki u ciebie od rana i energia aż kipi z ekranu fakt dziś dzień masz wypełniony po brzegi tylko nie chciej wszystkiego od razu zrobić
a ja przed pracą pochodziłam po ogrodzie i zerkałam czy mrozik nie zrobił mi przykrego psikusa, ale nie wszystko w porządku, chociaż już przez kilka dni temperatura nad ranem obniża się do +1 teraz jest słonecznie ale wiatr taki jakiś lodowaty, trzeba mi było się w polarek opatulić
Przesyłam ci dzisiejsze widoczki z ciepłymi pozdrowieniami
elzbieta_g znalazłam peruczki, faktycznie piękne, zajmę się już odpowiednio nimi na wiosnę
No i znalazłam piękną inspirację, którą kradnę, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko?
Wpadajcie dziewczyny i chłopaki kiedy tylko macie chęć, jest mi bardzo miło. Jestem zawsze wdzięczna za porady. AgnieszkaW mam miłorzęba w innym miejscu wsadzonego w 2012 na jesieni, może go przenieść?
jest przy murku, za mieczykiem. Myślałam jeszcze o jakimś drzewku na bonsai? i taki kącik japoński tam zrobić. Przydałaby się jakaś wizualizacja.
Ana, na początek tylko napiszę, że błądzę we mgle i mam dużo głupich pomysłów Jak stwierdzisz, że bredzę, od razu pisz Murek sobie wymyśliłam jako tło dla róż, o tu:
Za różami już się robi coraz ciemniej i zaczyna się mój lasek, i nie wiem jak to pogodzić, by jako tako wyglądało... Właśnie zrobiłam na szybko wizualizację, o czym mniej więcej myślałam, i teraz w sumie już mi się nie wydaje, aby to był jakiś super pomysł.. Ale nie wiem, co tu zrobić
Na zakończenie pracowitego dnia, czekała mnie jeszcze przemiła nagroda.
Wybaczcie, że się chwalę, ale nie wytrzymam:
Pozazdrościłam Wam kancików i szrpnęłam się na takiego mercedesa. Póki co najpiękniejsze narzędzie ogrodnicze jakie posiadam. Żal będzie używać
I jeszcze pokażę efekty mojej wczorajszej orki na ugorze
Świerczki posadziłam, umęczyłam się okrutnie, bo to niby nie takie wielkie, ale swoje waży. Woziłam taczką po jednym i do ziemi. Dziury sobie wcześniej wymierzyłam i wykręciłam. Muszę dodać, że czuję różnicę w mojej użyźnionej ziemi - kopie się teraz z przyjemnością Przy tym skrajnym z lewej trochę mi się bryła rozwaliła, ale będę zaklinać, żeby się przyjęły wszystkie. Plissss...