Gosiaczku...swietne te zdjecia!! Baaardzo fajnie wyszłaś...
Ciekawe z czego na tym pierwszym zdjęciu się śmiejesz...razem z księdzem zresztą
100 lat dla Was i Kubusia...
...nawet nie zauważyłam,że zaczyna się u mnie czwarty rok Ogrodowiskowy....czas płynie nieubłaganie ...ale w tak miłym i "zakręconym" towarzystwie gubimy poczucie czasu...
Nie możesz go obrzydzic bo jest naprawdę cudny A w tej skarpecie z hostami które jesiennie kolor zmieniają i żółkną to mu naprawdę jest "do twarzy" - zgrało się kolorystycznie
Gratuluję ukończenia pomostu - fajnie wyszedł... tak ma byc "taki kolorowy" i już
Wieczornie pozdrawiam
Po prawej stronie stoi skrzynia z brzozą. Po lewej mam okno sąsiadki. Chciałam się trochę zasłonić tymi wierzbami.
Zdjęcie niedługo po posadzeniu i w pełnym "rozkrzaczeniu".
Pod wierzbami rosły niebieskie ostróżki, smagliczki, bluszcz i pelargonia (niestety zaplątała się czerwona, a miała być różowa). Później okazało się, że trochę za dużo tego. Wierzby zostały eksmitowane.
Eliza, Ula, Bogusia - faktycznie dużo jeszcze kwitnie - nawet niektóre kwiaty piękniejsze są niż latem bo nie przypalone słońcem. Dalie mają jeszcze pąki które pewnie nie zdążą już niestety zakwitnąć choć żal...
Tak Bogusiu - powojniki nadal kwitną - jakieś rekordy pobijają w tym roku Mają mniejsze kwiaty i oczywiście duuużo mnie, ale kwitną i to wszystkie czym mnie zachwycają
Kobea przebarwiła się na bordowo - liście - kwiatów nie miała dużo, ale mnie się tak podoba że i tak ją wysieję w przyszłym roku
Ula - obyś była dobrym prorokiem z tą piękną jesienią - trochę ciepła i słońca jeszcze nam wszystkim by się przydało