tak wyglądał lasek na początku...nie potrafiłam zliczyć ilości brzóz.
zagęszczenie było ogromne
to było dla nas spore wyzwanie, z jednej strony szczęście: mamy własny lasek, a z drugiej wizja ciężkiej pracy aby coś z niego porządnego wyrosło, żeby drzewa się wzajemnie nie osłabiały, żeby ładnie się rozrastały...nie było łatwo