A teraz dylamat... Co zrobić na tych nieużytkach. Najgorsze, że w ogóle nie mam koncepcji ;(
Do zagospodarowania mam 3 miskanty gracillimusy, trzmieliny zielono-żółte i zielono-białe w rozmażalniku, chyba z pięć laurowiśni.
No i myślę, że wzdłuż kostki będzie ten carex co się rozmnaża w licznej ilości.
Jest to strona południowo - wschodnia.
Trzeba coś dosadzić koło furtki, może kosodrzewinę?? No i cały ten trójkąt nieszczęsny.
W najgorszym razie zostawię sobie ten kawałek na przyszły rok, będę miała zimę na przemyślenia. Ale nie ukrywam, że liczę na jakiś H E L P D E S K

