W pełni zgadzam się z tym co napisałeś. Z nasionka bez problemu mamy wspaniałą egzotyczną roślinę, w której wszystko jest niesamowite. Od liści po kwiatostany.
Zdobi od maja do późnej jesieni, może być doskonałym soliterem, albo elementem na egzotycznej rabacie.
Znowu pięknie Anita Tak naprawdę to nie zawsze tam pięknie gdzie dla oka pięknie, ale tam gdzie pasja i miłość... a to właśnie pokazujesz i przyznaję, że uwielbiam oglądać te Twoje zdjęcia i czytać o wyprawach - dalekich i tych całkiem bliskich - i choć (nie bijcie) ... nie znoszę chodzić po górach... to ... zachciało mi się iść na Klimczok zbierać te jagody Najwyraźniej masz talent
Pośród wszystkich zdjęć, które pokazałaś, to od razu ujęło mnie najbardziej. Nie dlatego że najpiękniesze, że najciekawsze, lub że najbardziej "ogrodowiskowe" (akurat jeśli o to chodzi to tematy tu mamy raczej "około" ) Zdjęcia wijących się ścieżek, krętych dróżek, dróg z zaułkami - jakoś mnie łapią za serce... Jak ludzkie życie - idziesz, ale przecież nie widać ze zdjęcia gdzie dojdziesz... Droga przed siebie, przez życie... patrząc na takie zdjęcia zawsze mi się tak kojarzy i zawsze mnie fascynuje... I jeszcze zawsze przychodzi mi do głowy fragment piosenki którą (dla mnie) przepięknie wykonuje Grażyna Łobaszewska - przepraszam że smutny (a może i nie) - nostalgiczny nastrój mam
Czy wiedzieć chcesz, a może zgadłeś już
Jak cichy jest ten długi sen
Ty, także pójdziesz tam, gdzie pole złotych róż
I staniesz jasny tak jak szczyty wzgórz
Oj, no to w drogę - uciekam do pracy i przestaję Ci tu smęcić Dobrego dnia - jest przepięknie
Wgrywam Wam fotki z 2003r. a wiec ogród juz tworzyłam 3 lata.
Jak byłam wczoraj na wsi w odwiedziny, to mi Wujki powiedziały ze nie dziwia się że teraz chodzić nie mogę skoro za chłopa robiłam - ech...
to przed domem moje pierwsze próby robienia przedogródka
Tu widok na jeszcze pustą działkę
W tym miejscu jest teraz oczko
Tu nie zarośnięte jeszcze boki - widać jak blisko mam sąsiadów
Dla Joasi i Anulki jeszcze dodam z 2 sadzonki bluszczu
Te hortensje jakieś bidy się zrobiły i jakby więdły a mają mokro...?
moja ławeczka
I chodnik w mini warzywniaku
Musiałam wszystkie warzywa wykopać bo przy cięciu kostki cały kurz na nie leciał.
taras w planach jeszcze zadaszenie.
Uwielbiam tę roślinę i trochę nie mogę odżałować, że w naszych warunkach jest jednoroczna. Dlatego u mnie osiąga ok. 2,5 metra długości i trochę ponad metr szerokości. Ale jak na jednoroczną to i tak ogormny potencjał. Jest to roślina bardzo łatwa w uprawie - w marcu duże nasiona wysiewamy pojedynczo do doniczek z ziemią i po około tygodniu do dwóch mamy już młode roślinki. Po 15 maja przesadzamy do gruntu w dobrze eksponowane miejsce. Gleba żyzna (ja regularnie podlewam wodą z Florovitem do roślin kwitnących) i umiarkowanie wilgotna, stanowisko półcieniste w zupełności wystarczy, choć przebrawienie liści u puruprowych odmian jest najintesywniejsze na słonecznym. Pełnię piękna roślina osiąga w sierpniu. Aha, pamiętajmy o tym, że jest bardzo trująca i przypadkowe spożycie kilku nasion może zakończyć się tragicznie. Tym nie mniej jest to roślina tak efektowana, że ludzie przechodzący w pobliżu ogro du pokazują ją nawet palcami...
Super Anetko! Nasze góry są przepiękne. Generalnie nie sądźcie, że mnie tam tylko zagramanica nęci i kusi, bo w Polsce też jest mnóstwo bajecznych miejsc i pięknych miast.I warto o tym pamiętać.
A ja Wam pokażę z wczorajszego dnia, że wciąż w lasach są jagody!!! Byłam wczoraj na pieszej wycieczce na Klimczok, trasa prawie 2 godziny pod górę, potem prawie 2 kolejne zbieranie jagód, w dół już kolejką na Szyndzielni, bo nogi już odmawiały posłuszeństwa. Ale było cudownie Widok z góry niesamowity. Szkoda, że zdjęcia tego w pełni nie oddają.
Widok z Szyndzielni, Bielsko Biała w tle w dolinie.
Schronisko na Szyndzielni
To chyba jakaś leśna odmiana goryczki? Jeśli nie to mnie poprawcie
Karola, kupiłam te trawki - rozplenica japonska, chyba "little bunny"
Nawiasem mówiąc, piękne to zdjecie
I te, które wygladają na wyschnięte Wiesz które, tez je masz
No i kilka takich niziutkich, ciemnozielonych (ale nie niedźwiedzie futro). Pan mi mówił co to jest, ale oczywiście nie pamietam
Cudne te spiczaste pomidorki <3 A co ty z nimi robiłaś? Jak je okrywałaś? ja z moimi nic nie robiłam... Czytałam, ze ta zaraza przenosi sie z wiatrem. U mnie pomidorki rosna w bardzo zacisznych miejscach i myslę, ze dlatego sie uchowaly bez tego "parcha"
I piekne róże masz
W tym roku byliny nareszcie porządnie się rozrosły. Mam ich dużo, bo bardzo lubię byliny, ale są głównie w części ogrodu, którą pokazuję - to ogród różany. Bliżej domu i przed domem mam więcej zimozielonych cisów, bukszpanów z dodatkiem żurawek, host, traw i hortensji, czyli bardziej "ogrodowiskowo", a ozdobne w sezonie są bardziej kwiaty w donicach.
on się urodził na sąsiedniej działce w sosenkach, ale gdy tam zaczęła się budowa to u nas znalazł schronienie w paletach za blaszakiem i pod tarasem.
A to jego mama lub tato zaglądali zimą w okna
Joasiu, to Dichondra srebrzysta, mam ją pierwszy raz, podobno to bylina, ale u nas nie zimuje...spróbuje ja jakoś przetrzymać w domu....może same sadzonki, bo świetnie się ukorzenia warta jest takiego zachodu, bo daje ładne tlo
Pozdrawiam...tym razem nie kwiatkiem, a konwalnikiem
Dziękuję, Irenko Cieszę się, że roślinki polubiły swój nowy ogród
Moje rośliny, przesadzane w te największe upały, również mają się dobrze, a róże puszczają nowe przyrosty.
Ewciu, jednorocznych jest dlatego tak dużo, gdyż wypełniają miejsca po tulipanach...ale wszystko zmierza w tym kierunku, by ich ilość ograniczyć, bo pracy przy nich ogrom...sianie, pikowanie przesadzanie
Pozdrawiam
Aniu, bardzo mi miło, że kompozyje w moich dzbanach i donicach Ci się podobają.... nie myślałam żeby dawać zdjęć do wątku konkursowego,gdyż myślę, że tam musi być coś wyjątkowego, a moje są takie zwykłe.....ale może się postaram i coś zamieszczę
A to następny kamnienny.... z kwiatami