Kolorowy ogród na piasku
01:41, 03 lip 2013
Aniu, niby niedaleko ale takie deszcze są punktowe, wystarczy kilka kilometrów i jest inaczej.
Grad też nas nie ominął, na szczęście nie był gruby i zniszczenia nie były duże.
Niestety to nie wszystkie klęski tego roku jakie nawiedziły mój ogród. Nie pisałam o tym, wiosną odkryłam, że mam straszną plagę nornic albo karczownika. Na jednej z rabat zjadły mi wszystkie cebule lilii (może 50 szt), część łubinów, orlików, floksów. Ponadgryzały piwonie, które wykopałam i trzymam w donicach; nie wiem co z nimi zrobić. A najsmutniejsze było dla mnie to, że zjadły korzenie u kilkunastu róż; wyciągałam kikuty bez jednego korzonka, wszystko zjedzone po samą szyjkę korzeniową.
Nie podjęłam żadnych działań, bo nie wiem co mogę zrobić.
Żeby nie kończyć smutno troszkę kwiatków