Omijając temat że popieram ogrzewanie podłogowe (w salonie mam wyłącznie bardzo komfortową podłogówkę - pod strefą mebli nie mam) - wiemy już co i jak z drewutnią.
A może chociaż da się ją zmniejszyć? Nie da się? no to trudno, trzeba pomyśleć jak ją zniwelować, żeby aż tak nie zwracała uwagi. Ale to trudne .
Trzeba to drewno ładniej ułożyć przede wszystkim. tak, żeby samo w sobie wyglądało jak obraz.
Równiutko i bez desek i różnych takich niedobitków. Trzeba sprawić że wręcz będzie się chciało na nie patrzeć, a nie odwracać wzrok
Miałam tę roślinę w latach osiemdziesiątych, wtedy była modna.
Pierwsza sprawa i chyba najważniejsza - roślina jest silnie TRUJĄCA Sok zawiera strychninę.
Uprawa diffenbachii jest łatwa.
Lubi półcień i dużą wilgotność powietrza o temp. 20-25 st.C. w czasie wzrostu, a 15 - 18 w okresie zimy.
Możesz ją przesadzić bo jest to roślina dość żarłoczna.
Nie jest zbyt długowieczna, bo traci liście od dołu i nie wygląda to zbyt ładnie. Można wtedy ją odmłodzić ukorzeniając górne części pędów, albo ścinając a pieniek wypuści młode pędy i roślina się zagęści.
Od wiosny nawozimy co dwa tygodnie systematycznie.
Uprawiałam ją dwa lata ale ze względu na małe dzieci usunęłam, bojąc się o ich bezpieczeństwo.
Chciałabym na wiosnę poprawić mój przedogródek... tak wyglądał wiosną , jak rośliny budziły się do życia ...
Madziu, przez to, że drewutnia jest pod samym nosem jak wychodzisz z domu i widoczna jak na dłoni od furtki - szpeci Tobie cały efekt. Z takim usytuowaniem drewutni nie ma sposobu na efektowny przedogródek. Zawsze będzie coś nie halo.
Pomysł na ekran z cisa i 3 wiśnie jest bardzo dobry i rozwiązuje sprawę widoku od wejścia, ale nie rozwiązuje widoku od strony domu.
Przyznam, że ja nie chciałabym mieć tak umiejscowionego drewna,
A czy nie należałoby się zastanowić najpierw, gdzie można przenieść drewutnię???
Inaczej nici z efektu.
Narazie to jest moje pierwsze pytanie, póki nie znajdziemy nowego miejsca na drewno nie myślę o nowej aranżacji.
Jak nie znajdziemy - pomyślimy. Jeśli drewna byłoby mniej, można by było coś pomyśleć przy śmietniku.
Sebek jak zwykle pierwszy i jak zwykle to samo napisał co i ja bym napisała.
Tylko cis w każdej postaci.
Taką roślinę trzeba wyszukać i trzeba będzie za nią sporo zapłacić, jeśli chcesz dużą, a warto okazałą, żeby pięknie zdobiła front domu.
Pani Danusiu, dziękuję za odpowiedź. Waham się pomiędzy świerkiem serbskim a tują szmaragd. I w związku z tym mam jeszcze pytanie o przycinanie świerków. Przycinanie ich wierzchołków powoduje, że się zagęszczają, ale do czego doprowadza systematyczne przycinanie wierzchołka do wysokości np. 4m ?
A ile teraz mają świerki, bo będziesz cięła mniejsze i co roku trochę je "wypuścisz" wyżej.
Rośliny nie będą stały w miejscu, rosną coraz wyżej, ale można je ograniczać i odmładzać.
Danusiu,
czyli na środku RH - fajnie będzie zimozielono.
Ale zastanawiam się, cze jeśli RH (1) zamienię) na berberysy cięte w kulkę, to one chyba gubią liście na zimę? Nie będzie łyso zimą, jesienią i na wiosnę?
No wiesz, możesz wszystko zrobić zimozielone, ale masz duże Rh, więc kulki z ostrych samych patyczków zimą też będą ładnie wyglądały, jak u Kasi w ogrodzie na froncie.
Zastosuj bukszpany w takim razie, ale idziesz w znaczne koszty, żeby był efekt.
Przecież zaproponowałam zurawki a one są zimozielone. Tylko berberysy nie. Masz przewagę zimozielonych a czerwony kolor się przyda.
Danusiu,
ja tylko pamiętam, jak dramatycznie źle wyglądała ta rabata, jak w zeszłym roku posadziłam tam wszystko, co wpadło mi w oko. Lato się skończyło, liście opadły i .... mi ręce również opadły. Potem na wiosnę znalazłam Was i zaczęłam oglądać i czytać, próbowałam też zmieniać. Póki choroba nie zdziesiątkowała roślin było w miarę ok. Czegoś nadal mi brakowało, ale było znacznie lepiej niż na wiosnę. Tam gdzie teraz są berberysy, wiosną również posadziłam berberysy - ale właśnie kuliste - bordowe - niestety padły i już do końca sezonu takich nie mieli, a szkoda bo bardzo mi się podobały.
Stąd ogólna obawa, czy będzie ładnie jak z sezonowych opadną liście. Ale z drugiej strony widziałam Twoje realizacje i mówić szczerze wszystko co robisz szalenie mi się podoba. Wierzę, że Ty widzisz to, co do nas piszesz.
Jeśli miałabym wybierać, to bardziej podobają mi się berberysy (nie ukrywam, że cena również gra tu rolę - duża kula z tego co się orientowałam to koszt chyba 500 pln). Zgadzam się, że czerwony ładnie ożywia rabatę.
Postaram się narysować i wkleić to co radzisz.
Danusiu - jeśli chodzi o duże różaneczniki, które poradzą sobie w słońcu to co radzisz?
I jeszcze jedno pytanie u której Kasi są na froncie berberysy - jakoś nie kojarzę?
Chciałam też serdecznie podziękować za radę i pomoc.