Jolanko bambusy z napiętą włókniną przy takich wiatrach to by się położyły - nie ma szans. Jak coś włókniną owijam to wcześniej muszę gałęzie do pnia powiązać. Przy małych drzewkach wigwamy stawiałam to dawało radę ale tak do ok 1m a magnolia już ma ponad 2 - musi sobie radzić sama . Jak tłumaczę komuś jak u nas wieje to zawsze wspominam jak mi synka z podjazdu zwiało (z sześć lat miał, zza domu wyszedł i podmuch wiatru go przewrócił) a to nie była jakaś wichura - tylko wietrzny dzień .
Mimo wiosennej pogody – deszcz, śnieg, deszcz ze śniegiem i 3 stopnie powyżej zera…pojechałam dziś do „szmaragdowego” oglądnąć straty po nocnych przymrozkach. Jakież było moje zdziwienie i radość jednocześnie…
magnolia nadal sobie kwitnie, powoli rozwijając swe kwiecie
rododendrony skąpane w deszczu, ale nie nadgryzione zębem mrozu
tulipanki sterczą sztywno czekając na ciepłe promienie wiosennego słonka
Taki los ogrodnika ale na takie kwitnienie jak w 2015 warto jeszcze parę lat poczekać, szczególnie że magnolia coraz większa i kwiatów coraz więcej .
Mirko nie wiem ale i tak bym nie mogła zaryzykować założenia włókniny bo ona byłaby jak żagiel a u mnie to tak wieje czasami że połamaniem całej magnolii mogłoby się skończyć - ona ma już ok. 2,2m.
No niestety wiele ogrodów ucierpiało ale u mnie na szczęście nie ma wiele strat (odpukać) magnolia poza straconym kwieciem chyba trzyma się dobrze, martwię się o miskanta Memory ale dziewczyny pocieszają więc może i on wypuści jeszcze świeże źdźbełka . Trawa pampasowa zeszła jeszcze przed tymi przymrozkami a wszystko co już miałam w doniczkach poustawiane dookoła domu schowałam na szczęście do garażu
Zimno ma być niestety u mnie dziś w nocy do 0stopni a odczuwalna -6. Klonika który ucierpiał lekko owinęłam włókniną i na kilka roślinek pozakładałam doniczki i korą obsypałam ale co ma być to będzie .
Ostróżki doniczkami (właściwie donicami - bo one wielkie ) poprzykrywałam żeby już tak nie było - zdjęcie przed i po przymrozku:
No na niebiesko by mi pasowało ale i czerwony od biedy może być
Mam nadzieję żę Memory się pozbiera, u mnie jakoś wyjątkowo szybko ruszył, inne jeszcze schowane.
Zaczekaj na niego bo tak jak napisałam u mnie reszta miskantów jeszcze nie ruszyła, to może i Twój jeszcze wylezie .
Gosiu Twojego Derenia to dopiero szkoda , mój narazie nieźle się trzyma (był zimą okryty) ale stracił jedyny pączek kwiatowy.
Co do Memory to jeszcze nie czas na niego - nie wiem dlaczego mój się tak wyrwał.
Zaraz lecę do Ciebie sprawdzić . Zimno bo pewnie któraś lodówki nie domknęła .
Dobrze że w mieście nie ma to duża szansa jest że i działka bez strat - trzymam kciuki .
Irenko serce się kroi na takie wieści , mam nadzieję że odbije z badylka, u Ciebie cieplej niż u mnie więc powinna sobie radzić ale to jej pierwszy rok a pewnie mocno podpędzona była . Moja była okrywana przez pierwsze kilka lat i teraz to juz chyba nieźle jest zachartowana - dostosowuje się do warunków. Nie mam wielu zdjęć z jej pierwszego roku ale wydaje mi się że nawet liście ma mniejsze - w pierwszym roku miała ogromniaste i wiatr ciągle nimi poniewierał i rozdzierał i w kolejnym roku już mniejsze były.
Trudno powiedzieć bo nie znalazłam Iolanthe u nikogo innego niż ja - no i treaz Ty od zeszłego roku. Ja swoją kupowałam w markecie, więc powinno być ich sporo ale może powypadały ludziom jak nie były okryte? Nie wiem, moja (poza kwitnieniem) radzi sobie dobrze ale fakt że przez pierwsze lata to na nią dmuchałam i chuchałam - no i moja na bardzo wietrznym stanowisku jest posadzona - bo miała wiatr zatrzymywać w tunelu powietrznym między domem a żywopłotem - bo ja miałam wtedy małe pojęcie o magnoliach ale tak zostało i radzi sobie a możliwe że gdyby miała stanowisko inne to i kwiaty by dały radę.
Pogoda trzyma nas w niepewności ale dzisiejsza noc była cieplejsza niż wczorajsza - no ale jutro ma być śnieg .
Jakies nietypowe ujęcie zrobiłas , jeszcze takiego nie widziałam. Myśle ze i moja magnolia Alexandrina juz nie pokaze urody , byle tylko nie zmarzły całe krzaki to jakos przezyjemy. U mnie jedna piwonia tak wyrosła jak Twoje i tez sie o nia martwię bo ładna i nie tania ale nic zrobic nie mozna. To pozorne ocieplenie klimatu tylko rosliny i nas w błąd wprowadza a potem mróz wszystko niszczy.Co do azalii to posadziłam je pod dużym oknem na miejscu swierka , nie lubię mocno ciac a tam były za wysokie więc zmieniły miejsce.Tak sobie wspominamy swoje ogrody Ty mój a ja Twój a mój M najbardziej Twoje ryby.
Hej! Kilka kilometrów i widać różnicę temperatur. Spodziewałam się rano większych strat bo raz, że zapowiadali przymrozek, a dwa, że u mnie zawsze wieje. Ale rano zdziwienie, że wszystko ma się dobrze. Magnolia jakby nie ruszona, grujecznik też. Niestety za leniwa jestem, żeby w ziąbie okrywać cokolwiek, oprócz siebie
Cześć! Świetnie Cię rozumiem co do braku koncepcji. Mnie zawsze się wydaje, że to co wymyślę w danym momencie jest już ostateczne i naj naj najgenialniejsze na świecie I tak kręcę się w kółko od 2 lat.
Jeśli mogę Ci coś doradzić, choć specjalistka ze mnie żadna, to:
1. zastanowiłabym się na Twoim miejscu co z tłem - czy chcesz zasłonić płot, czy nie. W tym momencie tujki wyglądają jak podupadły żywopłot, jak gdyby kilka starszych okazów padło i dosadzone były nowe małe. Jakiś cis się tam nawet chyba zaplątał. Jeśli szczelnego żywopłotu ma nie być zostaw najładniejsze okazy i potraktuj jako elementy iglakowo-liściastych kompozycji. Podsadź je kolorowymi krzewami np. dereniami, trawami i mniejszymi iglakami.
2. Uprość linię rabaty - fale wprowadzają dodatkowy chaos, a i kosi się to chyba trudno. Łuki mogą być przecież łagodniejsze.
3. Kamień lepiej by wyglądał, gdyby oddzielony był od kory ekobordem.
4. Czy pod tulipanowcem masz nawadnianie? Ciężko bez niego lub regularnego podlewania będzie tam rododendronom chyba. Drzewo wyciąga całą wodę, zaś tej z naturalnych opadów też za wiele do nich nie dociera.
5. Nie wszędzie muszą być bukszpany Jest masa kolorowych iglaków, liściastych i bylin oraz traw. To one dadzą Ci kolor, którego szukasz.
Kusi mnie ta magnolia bardzo Wiesz jak to jest - teraz kuszą magnolie, potem bzy, następnie klony, róże i hortensje, a miejsca jak na lekarstwo Chciałoby się, chciało
Ja okryła powojnika od Ciebie i resztę w doniczkach.. pozostałe muszą sobie radzić jeśli będzie zowu na minusie. Moja magnolia, ma zmrożone kwiaty.. niestety.
Hej
Magnolia cudowna i ogromnie podobają mi się te tuje pochylające się nad spoczywającymi na ławeczce- świetnie to wygląda, choć proponowałabym ujednolicić podłoże albo wyraźnie je rozgraniczyć bo tak pewien misz-masz powstaje i koło ławeczki zdecydowanie widzę hortensje - no przynajmniej ja bym tak zrobiła
Najważniejsze, że są ramy- masz przepiękne okazy magnolii i tulipanowca, teraz tylko dorobić im towarzystwo- więc masz już połowę sukcesu. Pozdrawiam i będę zaglądać
Witam wszystkich, jestem tu nowa choć może brakowało mi śmiałości się zalogować, bo jak każdy(no może ja tak sama uważałam) sądzi, że sobie sam poradzi, no bo jak oglądam tyle programów, czytam a Panią Danusię to ogromnie podziwiam.
I tak kończąc mój wstęp błagam o pomoc, brak mi koncepcji, bo odkąd pamiętam mam z tym wielki problem , najpierw nasadzę potem wywalam, bo to nie tak, oczywiście natura robi swoje i jest naturalna selekcja.
Ale teraz to tak się zawzięłam,jak sama P.Danusia mówiła-chce patrzeć na ogród jak całość.
Chciałam,żeby on żył był pełnia koloru -a jak na moje oko jest -bo jest.
Pomóżcie mi swoją wiedzą i pomysłem.
a teraz mam problem z tym kawałkiem mam tuję, ta żółta tuja uschła-lato zrobiło swoje (zdjęcia mam z zeszłego roku)przy ławeczce są tylko tuje. chciałabym dodać drzewa które ożywiały by ten zakątek, a ten pas długi -to już porażka wizji.
Po drugiej stronie jak widać na zdjęciu mam tulipanowca,pod nim w tym roku posadziłam po bokach rododendrony,bo padł mi jeden płożący.planuję posadzić jeszcze przed nim trzy kule bukszpanowe
jutro może zrobię lepsze zdjęcia
a i najważniejsze wyznacznikiem środka tego prostokątnego placu jest magnolia Susan(jest moja największą radością)ma już 6m szerokości
Pozdrawiam wszystkich i proszę o pomoc
Małgosiu, naprawdę wszystko w rozkwicie, nawet bylinowe piwonie całe w pąkach, kielichowiec, bzy koralowe, dużo by wymieniać, jak taki mróz będzie, jak prognozują, to wszystko poleci na straty
No nie da się okryć wszystkiego, pozostaje nadzieja. Dobrze, że na razie masz magnolie w pąkach i okrywasz, twoimi się pocieszymy. A u mnie akurat Black Tulip i inne się szykują. Buziaki, myśl o terminie, oby ciepłym
Czy Palibin tez okryć???
Kurczę Irenko ale u ciebie juz wiosna, całą gębą - taka róznica miedzy twoim stanem wegetacji roslin a moim, tym bardziej niedobrze gdyby mały te przymrozki dopaść twojego ogrodu - montany i magnolii szkoda by było gdyby je mróz dotknął, tak samo jak i peonii drzewiastej - ja sie o swoje peonie boje, maja już paki a powojnik Rubens pięknie ruszył...żal będzie nie móc cieszyć się kwiatami jak się sprawdzi ta zimowa prognoza. U mnie magnolia Susan owinięta, bo zaczęła sie rozwijać a Piruette jeszcze cała w pąkach zamkniętych więc mam nadzieję że mróz ich nie uszkodzi. Szafirki, tulipany, żonkile, sasanki - wszystko już kwitnie ale jakie one sa odporne na mróz - to nie wiem. Będę przykrywać nadal Susan oraz peonie drzewiaste i Rubensa a reszta musi sobie radzic sama.
Buziaki!
Dziękuje bardzo za pomoc-Radziowi ,wskazówki-każda jest cenna i juz wiem ,że z tego skorzystam
a teraz tak jak pisałam wysyłam nowe zdjęcia ze stanu obecnego,jak ktoś ma propozycję to czekam.
jak już wiem,bo bywałam tu często,są tu bardzo mądrzy ludzie z wielka wiedzą i wizją.
ustawie je tak patrząc od lewej do prawej
tu chce posadzic trzy kule bukszpanowe -róznej wielkości i może trawy ozdobne -takie nie za duże
i tu własnie chce ten zakatek zagospodarować-ten ławeczkowy i żeby stanowiło całośc z tym następnym fragmentem,tak jak wspomniałam wcześniej ten żółty usechł i moze tą sosne inversa? na to miejsce,a to w tym białym to magnolia