Bogdziu, to różowe to własnie ta róża która nie ma nazwy i kwitnie do jesieni. Ciekawe, bo w ubiegłym roku miała bardziej pełne kwiatki ... jak to możliwe ?
Chwilke mnie tu nie bylo, a tu takie zmiany fiu fiu A piesia...podrap od cioci Kasi za uszkiem,wszak chcial tylko Ci pomoc i dolek na nowa roslinke wykopac
P.s jak jeszcze raz wpadnie na taki pomysl,to powiedz mu ze przyjdzie kolega z Bawarii i pokaze mu co to sa pradziwe doly...Zawstydzi sie normalnie na amen i bunta strzeli,strajk zrobi i dola wiecej nie wykopie Pozdrawiam Bawarkowo
Kasiek dzięki za mile odwiedziny
Tam obok słonecznicy rośnie świeżo tej wiosną zakupiony buczek tricolor-także z bluszczem nie ma nic wspolnego
A ceglę już Ci pokazuję ale jak na razie nigdzie nie widzę dla niej miejsca
Widze ze Dziewczyny na spotkanie sie juz szykuja ale Wam fajnie...Ki diabel mnie na Bawarie przytargal...i nakryl jeszcze ogonem.. Udanego spotkania zycze i czekam na fotki...chociaz tyle se polukam
Faktycznie Agnieszko wzmocnią się moje cienioluby tego roku,bo w ubiegłym ciągle brakowało im wody.Tak to bywa nie każdego roku wszystkim roślinom dogadza aura.Astilboides się wzmocnił i zakwitł a tamtego roku podsychał.
Miro miło mi ,że wpadłaś i dzięki za miłe słowa.Ze wszystkich rodzajów kombinacji ozdobnych liści pozostało mi jedynie kilka ,reszta wymarzła.Na całe szczęście,że ta najpiękniejsza przetrwała.Penstemony wysiałam dwa lata temu i bardzo je polubiłam.Host jeszcze trochę mi przybyło tego roku ale małe i nie ma co pokazywać.Ze ślimakami raczej nie mam problemów mimo ściany liściastego lasu.Chodzą ,grzebią jakieś ptaszki pod nimi ,jestem im wdzięczna za pomoc.Niestety komary to przekleństwo ,mam sporo cienia i trudno się opędzić.A z różami ciągle eksperymentuję bo wiele z nich to niespodzianka .Choćby ta nn - miała być biało kremowa.
Dzięki Marzenko.Ja zachwycam się ciągle twoimi widoczkami no i oczywiście pieskami.Cięłam wielki Rh po kwitnieniu,aby uchronić go przed ogałacanien od środka.Już wypuszcza nowe przrosty na łysych gałązkach.