Dobrze kombinujesz
Na górze miała być brzoza wielopienna Doorenbosa.
Póki co przesadziłam dwie zwyczajne, które miałam w trawniku.
Hakone posadziłam w dole ogrodu i nie mam przekonania, czy je powtarzać tutaj.
Perovskie mam trzy labo cztery.
Być może zgrupuję je jakoś wokół brzozy, a wokół dam coś niższego, jakąś trawę. Póki co dumam, bo ten rododendron totalnie wytrącił mnie z równowagi i zburzył mój ogrodowy plan
Tak się może zdarzyć, ja bym zrobiła jak pani radzi, przy wyjęciu z donicy młode korzenie mogą się urwać i drzewo się nie przyjmie. Radzę sadzić dopiero jesienią.
Witam Pani Danusiu, przede wszystkim dziękuję za cenne uwagi to o ktorych obie wiemy. I jak widać jestem. Mogę mieć jedno pytanie, kupiłam brzozy doorenbosy, Pani w sklepie powiedziała żebym najpierw je zadolowala z doniczkami a po miesiącu zasadzila bo nie sa jeszcze do końca ukorzenione. I już sama nie wiem czy tak robić czy normalnie sadzic. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Dziękuję za odpowiedź w natłoku obowiązków
Mi się te brzozy bardzo podobają. Ze zdjęcia widać jakby były bardzo wysoko szczepione. Są? Jak długo masz je u siebie i jaka to odmiana? Taki bym chciała efekt na moim placyku.
Dziękuję Danusiu za odpowiedź. Ale jak od połowy są suche, to obciąć same suche gałęzie boczne, czy całe drzewo ściąć w połowie łącznie z pniem głównym? Teraz ciąć, czy w lipcu - gdzieś wyczytałem że wiosną brzozy płaczą. Jeszcze jedno, jak widać moje drzewa mają bardzo mało liści. Co można zrobić żeby się zagęściły?
Działam , jak na razie po omacku , planów nie umiem robić , muszę widzieć jak już posadzone , czy mi sie podoba , czy nie i dlatego non stop coś przerabiam czekam na Twoje oczko .... miałam w poprzednim ogrodzie , ale prze brzozy sąsiada było wiecznie brudne i jakoś mi przeszło, żeby znowu mieć .... , chociaż u innych dalej mi się podoba
Witam serdecznie. Chciałbym zapytać was o radę. Dwa lata temu wsadziłam brzozę pożyteczną wielopniową. W zeszłym roku podczas upałów troszeczkę przyschła, myślałem że tego roku bez problemu odbije, a tu niemiła niespodzianka. Dwa prawe drzewa są póki od połowy suche. Dziwne że tylko dwa, pozostałe są ok. Pytanie co robić? Czekać, może jeszcze odżyje, czy może przyciąć? Jeżeli ciąć to kiedy i jak? Czytałem że brzozy nie lubią cięcia. Z góry dziękuję za pomoc.
ooo to jeszcze długo, rozgrzebałam ziemię pod świerkami tam gdzie mają być brzozy i w pierwszej kolejności tamto musze zrobić. potem placyk pod ognisko na które wciąż M kręci nosem. one to już końcówka będzie taka wisienka na torcie