Dziekuję, to bardzo miłe. Powiedzcie :czy kupowanie prezentów Was cieszy, czy to udręka? Przyjemnie jest dostawać i obdarowywać, pod warunkiem, że prezent jest trafiony. Jak tu trafić w 10-tkę?
To najlepiej w zaciszu wsadzić, jakiś namiot albo zaniżenie terenu zasypane suchymi liśćmi. Ale z mojej obserwacji to rośliny nie do zdarcia (jeśli mają właściwe pH gleby - zasadowe) - przecież nawet same się wysiewają i zimują takie malutkie, że potem wiosną to usunąć nie dają się, tak są zakorzenione...
Sama nie wiem, co radzić, żeby nie stracić.
Opowiadała mi Ania-z mojego miasta i jest tez na forum. Właśnie podpatruję i mogę na ten czas powiedzieć jedynie WOW i zbierać zęby z podłogi...
Ogromny szacunek, zresztą nie tylko do nowego ogrodu ale do całokształtu. Wszystkim którzy się zachwycają moim chyba już nie ‚ugorem’ (nieliczni zawszę mówię, że ta robota to dzięki przede wszystkim Tobie i Forumowiczom. Idę dalej odwiedzać, ale jak moje Dziecioki usną bo z nimi to sama wiesz, szał ciał...ale wesoły
Danuś ja przez trzy zimy okrywałam przed zimnymi wiatrami, bo niby przy domu rośnie na południowej ścianie, ale między nami, a chałupą sąsiada przeciąg dmucha bardzo. Teraz już dwa lata nie okrywam wcale, w sumie szybko urósł
Ty masz tego o bordo listkach z tego co pamiętam?
One delikatniejsze od tego mojego?
Wianek w tym roku nie jest zasilany, to jest taka girlanda.. a te lampki użyłam do podświetlenia gałązek w domu. Mam super ptaszki... zielone i złote, ale dekorację muszę sfotografować na dworze, bo w domu to nic nie widać. Są 3 duże paluszki jako baterie.
Zarówno złoto, jak i zieleń, są ponadczasowe i mi się na pewno nie znudzą, przynajmniej w tym ogrodzie, który jest monochromatyczny, stonowany i spokojny w odbiorze.
Z nowości gałązkowych zastosowałam cedr, a eukaliptus miałam już dawniej. Do tego oczywiście sosna wejmutka, jodła kaukaska i jodła szlachetna. Plus cyprysik 'Yvonne'.