Ogród różany w opactwie Mottisfont oglądaliśmy wieczorem, od 19-tej, popijając jednocześnie pysznego Pimms'a - ile kto chciał.
To jest ogród różany, znajduje się w nim narodowa kolekcja róż, założona przy udziale Grahama Stewarta Thomasa, wybitnego znawcy i hodowcy tych kwiatów. Jest w nim 520 odmian róż historycznych i angielskich i każdy z nas dostał ich spis wraz z planem ogrodu.
Założony został za murami, na terenie gdzie były warzywniki i sad. Dlatego róże i powojniki mają się tam po czym wspinać, rośnie tam dużo starych jabłoni.
Było ciepło i mimo że nie zakwitły jeszcze wszystkie róże, mogliśmy się delektować cudownym zapachem tych, które zdążyły zakwitnąć.
Posiadam również trzykrotkę. Bardzo ją lubię i zawsze mam duży szacunek do roślin, które są tak wytrzymałe i nie do "zdarcia". Moja, przez niewiedzę, na wiosnę została potraktowana przez męża glebogryzarką, jak i cała reszta terenu. Wystawały sobie wszędzie takie małe łodyżki, o których nic nie wiedziłam. Mimo brutalnego potraktowania jeszcze bardziej się rozmnozyła, więc nadal nie wiedząc coż to za stworzenie, w miare możliwości posadziłam wszystkie w jednym miejscu. A dzisiaj mam taką cudowną wysepkę trzykrotkową.
Danusiu , ta pusta różowa róża to róża parkowa Marguerite Hilling. Teoretycznie powtarza kwitnienie, ale w praktyce tylko pierwsze kwitnienie jest obfite, kolejnie dużo ,dużo słabsze.
Upał dziś był również, ale powiało od morza i było nawet znośnie. Mogłam zostać dziś w domu, bo wczoraj podlałam, i rabatkę z ogórkami,cukinią i fasolką opieliłam.
Jutro wybieram się z rana,,żeby na południe wrócić do chaty. Muszę w szklarni pozawijać i popodwiązywać pomidory.Już mam zawiązki, a ogórka wczoraj schrupałam. Bez porównania,słodziutki, nie zdrewniały! Mniam.
Przytargałam do domu piwoniowy bukiet.
Bardzo ciemne bordo
Shadow of the wall - mury i murki w Upton Grey są zachwycające, mniej i bardziej porośnięte.
Jednak roślinnie w tej Anglii było zaskakująco, jakbym cofnęła się o dwa tygodnie w czasie, bo tam kwitną własnie irysy, piwonie dopiero zaczynają, róże też, floksy w pełni kwitnienia, a u mnie już po wszystkim. Tylko ostrogowce się zgadzają.
bardzo ladna ta rabata - co tam na niej masz Anuśka?
A róża cudowna - to jest Nostalgia (pliss powiedz, że trafiłam choc raz ) Czyli jak zwykle wszystko cudne. Pazurki też oczotegliwe - lubię kolorki na pazurkach - choć ja mam bardziej "ogrodowe' czyli granat, szary, fiolet - genialne do pracy w ogrodzie
Pozdrawiam i dobrej nocki
I jeszcze raz róża. Zdjęcia robione dzisiaj z samego rana, teraz pod wieczór już zupełnie inaczej się prezentuje. Dwa dni upału i wszystkie pąki momentalnie się otwierają i pewnie równie szybko przekwitną.
Szkoda że nie można przekazywać zapachów..........