Działeczka koło Muzeum
23:28, 19 cze 2013
Dzień miał wyglądać inaczej.
Niestety nasze spotkanie ogrodowiskowe lokalne nie doszło do skutku
ale mam nadzieję że co się odwlecze... w każdym razie postaram się lepiej przygotować działkę na prezentację.
Mimo upału popracowałam troszkę wieczorkiem. Jakże żałuje, że mój ogródek nie jest przy domu!
Warzywnik za to został w miarę ogarnięty, nie dałam rady wyrwać wszystkich chwastów - nie wiem skąd się ich tyle bierze. Chyba za późno wysiałam warzywa.
Mam wątpliwości odnośnie pomidorów - wiem że obrywa się liście, nie wiem tylko ile i które. W każdym razie warzywnik wyplewiony, truskawki zerwane, pokrzywowa śmierdziucha "się robi". Warzywa dosiane i póki co spokój.
Następne do zrobienia będą moje przyszłe różanki...
Niestety nasze spotkanie ogrodowiskowe lokalne nie doszło do skutku
Mimo upału popracowałam troszkę wieczorkiem. Jakże żałuje, że mój ogródek nie jest przy domu!
Warzywnik za to został w miarę ogarnięty, nie dałam rady wyrwać wszystkich chwastów - nie wiem skąd się ich tyle bierze. Chyba za późno wysiałam warzywa.
Mam wątpliwości odnośnie pomidorów - wiem że obrywa się liście, nie wiem tylko ile i które. W każdym razie warzywnik wyplewiony, truskawki zerwane, pokrzywowa śmierdziucha "się robi". Warzywa dosiane i póki co spokój.
Następne do zrobienia będą moje przyszłe różanki...