Starorzecze na górce
09:14, 19 cze 2013
Jak widać działka jest bardzo pusta. Ale to dlatego, że czekamy (dziś ma przyjść!) na ekipę, która rożłoży nam nawodnienie, doda ziemi i wysieje trawnik.
Na razie zrobiliśmy roprowadzenie po ogródku wody z rynien - stąd te pasy gliny w trawniku. Nie uzupełnialiśmy ich trawą, gdyż i tak całość ma być przeglebogryzałkowana przed założeniem trawnika.
Zakładamy też siatkę na kreta, bo kret był naszą zmorą w ubiegłym sezonie, dlatego na darni są takie placki ziemi. Odkąd znalazłam trupka kreta z 2 miesiące temu (mamy w okolicy bardzo łowną kotkę rasy niebieska rosyjska i to ona jest podejrzewana o dokonanie tejże zbrodni, bo u sasiadów już nie jednego kreta złapała), nowe kopce juz się nie pojawiły w ogródku. Wszystko, więc wskazuje, że to ten jeden kret był taki pracowity. Jednak siatkę nakretową i tak zakładamy, gdyż nie wiadomo, co przyniesie przyszłość - może całe stado kretów?
Mąż mnie przyłapał na dłubaniu w ziemi wśród kopców (zdjęcie z późnej tego roku wiosny):
Na razie zrobiliśmy roprowadzenie po ogródku wody z rynien - stąd te pasy gliny w trawniku. Nie uzupełnialiśmy ich trawą, gdyż i tak całość ma być przeglebogryzałkowana przed założeniem trawnika.
Zakładamy też siatkę na kreta, bo kret był naszą zmorą w ubiegłym sezonie, dlatego na darni są takie placki ziemi. Odkąd znalazłam trupka kreta z 2 miesiące temu (mamy w okolicy bardzo łowną kotkę rasy niebieska rosyjska i to ona jest podejrzewana o dokonanie tejże zbrodni, bo u sasiadów już nie jednego kreta złapała), nowe kopce juz się nie pojawiły w ogródku. Wszystko, więc wskazuje, że to ten jeden kret był taki pracowity. Jednak siatkę nakretową i tak zakładamy, gdyż nie wiadomo, co przyniesie przyszłość - może całe stado kretów?
Mąż mnie przyłapał na dłubaniu w ziemi wśród kopców (zdjęcie z późnej tego roku wiosny):
.
