Może niedoskonały ale.....
17:45, 17 cze 2013
Idę dalej 
Baron Girod de l'Ain - kupiłam bo spodobały mi się jej kwiaty. Ale od początku mogłam się na niej uczyć wszystkich chorób- od plamistości po rdzę. W tym roku na razie trochę plam.Może wyrosła z chorób
Opryski- temat rzeka.Są za i przeciw . Na pewno muszę się posiłkować chemią przy takiej ilości. Staram się zduszać małe skupiska mszyc ,na skoczka musiałam użyć chemii . Można kupować odporne ale odporność nie zawsze się sprawdza w ogrodzie.Wszystko zależy od stanowiska,pogody itd. ale dzisiaj robiąc zdjęcie Versicolor zobaczyłam jak owady kąpią się w pyłku.I pomyślałam, że lepiej mniej jak więcej
. Stworzyłam ogród żeby mieć w nim życie -
owady,motyle ptaki [wszystko wróciło] i pryskać przy każdej okazji nie będę.
w tym roku robiłam już oprysk na plamistość. Robię to bardzo póżno jak już całe to towarzystwo latające śpi
Baron Girod de l'Ain - kupiłam bo spodobały mi się jej kwiaty. Ale od początku mogłam się na niej uczyć wszystkich chorób- od plamistości po rdzę. W tym roku na razie trochę plam.Może wyrosła z chorób
Opryski- temat rzeka.Są za i przeciw . Na pewno muszę się posiłkować chemią przy takiej ilości. Staram się zduszać małe skupiska mszyc ,na skoczka musiałam użyć chemii . Można kupować odporne ale odporność nie zawsze się sprawdza w ogrodzie.Wszystko zależy od stanowiska,pogody itd. ale dzisiaj robiąc zdjęcie Versicolor zobaczyłam jak owady kąpią się w pyłku.I pomyślałam, że lepiej mniej jak więcej
. Stworzyłam ogród żeby mieć w nim życie -
w tym roku robiłam już oprysk na plamistość. Robię to bardzo póżno jak już całe to towarzystwo latające śpi