Odrosty z podkładki to jedno. Ale chodzi mi o koronę. Miałam tego klona odmianę Negundo Flamingo co prawda nie szczepionego, ale moim zdaniem tego drzewa nie warto w ogóle sadzić. Straszny śmieciuch z niego. Pisałam już gdzieś, że pozbyłam się go szybciej niż zdobyłam go do ogrodu. Tak o nim marzyłam, a jak go już posadziłam, nie spodobał mi się i wyrzuciłam.