Moim ulubionym kolorem w ogrodzie (jak na razie) jest fiolet i biały.
Kupiłam tulipanki, które miały być jak najciemniejsze w fiolecie.
Oto moje przemyślenia nt. (ku pamięci):
Qeen of the night - kolor fajny (choć miały być bardziej czarne...),
ale dla mnie chyba trochę zbyt wysoko "bujają"
i burza je mocno połamała.
Negrita (te z przodu) - miał być ciemny fiolet, a wyszedł róż - rezygnuję z nich.
Fajny listek u Negrity się wytworzył